Healthy Lifestyle Kij w mrowisko Suplementacja

Wysiłek fizyczny i nadciśnienie tętnicze – złoty środek czy droga do grobu?

Nadciśnienie tętnicze (NT) jest definiowane jako poziom ciśnienia tętniczego krwi przekraczający wartości prawidłowe. Za wspomniane wartości, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, przyjmuje się maksymalnie 140/90 mm Hg. Nie są one naturalnie wyssane z palca (a czytając internetowe dyskusje czasem nabieram przekonania, że część z nas tak myśli). Dotychczasowe randomizowane próby kontrolowane placebo (RCT) udokumentowały, iż są to wartości ciśnienia tętniczego przy których, w przypadku wprowadzenia leczenia hipotensyjnego (prowadzącego do spadku ciśnienia) osiąga się korzyści terapeutyczne istotne klinicznie.

Jednocześnie zbyt wysokie ciśnienie musi zostać stwierdzone dwukrotnie, podczas odrębnych wizyt lekarskich, a pomiar musi być dokonywany w spoczynku, po paru minutach względnego spokoju i na wystandaryzowanym, certyfikowanym sprzęcie.

Jednocześnie przy rozpoznawaniu nadciśnienia należy mieć pewność, iż korzyści terapeutyczne (niezależnie od tego czy będzie to włączenie farmakoterapii czy tez szeroko zakrojone modyfikacje stylu życia) przewyższają jakiekolwiek ewentualne ryzyko zdrowotne. Naturalnie dotyczy to głównie ordynowania farmakoterapii, zdroworozsądkowego wysiłku (jak chociażby spacerów nawet u osoby chorobliwie otyłej) nie mamy się co bać!

Skala problemu

Zgodnie z danymi z roku 2015 ponad 1/7 ludności świata (1,13mld) cierpi z powodu NT – wśród populacji osób dorosłych daje to odsetek 20-24%, a wśród osób po 60’tce nawet >60%. Szacunkowo do 2025 roku, ze względu na niehigieniczny tryb życia (błędy w sposobie odżywiania, bierność fizyczna, stosowanie używek), a także starzejące się społeczeństwo – ilość osób cierpiących z powodu NT wzrośnie do ok. 1,5 mld. NT w istotny sposób zwiększa ryzyko incydentów sercowo naczyniowych i dysfunkcji nerek, zwiększając ryzyko śmierci i inwalidztwa oraz pogarszając jakość życia chorych.

Wysiłek fizyczny

O prozdrowotnym wpływie wysiłku fizycznego na organizm raczej nie musze nikogo przekonywać, spróbuję więc jedynie pokrótce ująć problematykę jego wpływu na kwestie nadciśnienia tętniczego i wartości ujętych w aktualnych wytycznych i rekomendacjach

Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) z ubiegłego roku siedzący tryb życia (a więc brak wysiłku fizycznego) uznany jest za czynnik ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego. W tych samych wytycznych zadedykowano cały podrozdział kwestii aktywności fizycznej. Autorzy po przeanalizowaniu dostępnej literatury stwierdzają, iż wysiłek fizyczny nie tylko obniża ryzyko rozwoju NT, ale także wpływa na poprawę kontroli i wspomożenie leczenia już rozpoznanej choroby. Powołują się oni na dane jednej z metaanaliz której autorzy udokumentowali istotny wpływ hipotensyjny różnych rodzajów aktywności fizycznej u populacji ogólnej:

  • Wysiłek tlenowy o charakterze wytrzymałościowym (redukcja BP o 5,5/2,5 mm Hg)
  • Dynamiczny wysiłek oporowy (np. trening siłowy) (redukcja BP o 1,8/3,2 mm Hg)
  • Wysiłek izometryczny (redukcja BP o 10,9/5,2 mm Hg)

W przypadku pacjentów cierpiących na NT można zaobserwować istotniejszy wpływ wysiłków wytrzymałościowych (8,5/5,2 mm Hg). Dotychczasowe dowody wskazują, iż trening o niskiej intensywności słabiej redukuje ciśnienie niż treningi o charakterze umiarkowanym, bądź intensywnym, jednak już ten „nikły” wpływ pozwala na redukcję ryzyka śmierci aż o 15%! W związku z powyższymi informacjami w wytycznych PTK odnajdziemy informacje o wskazaniach do zalecania pacjentom cierpiącym na NT regularnych, dynamicznych wysiłków, trwających min. 30 minut przez co najmniej 5 dni w tygodniu, a najlepiej każdego dnia. Również trening oporowy, wykonywany 2-3 razy/tydzień, będzie mile widziany

Wytyczne Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (PTNT - starsze bo z 2015, ale nowszymi nie dysponujemy) także traktują aktywność fizyczną jako profilaktykę pierwotną mogącą opóźnić lub zapobiegać rozwojowi NT. Wśród wymienianych filarów zmian trybu życia podkreśla się konieczność modyfikacji masy ciała (zmniejszenie) i przestrzeganie zasad zdrowej diety (najkorzystniej śródziemnomorskiej). U pacjentów z już zdiagnozowanym nadciśnieniem autorzy wspominają o diecie DASH (poświęcę jej osobny wpis) wespół właśnie z wysiłkiem fizycznym i redukcją M.C. – takie „combo” daje istotnie lepsze rezultaty aniżeli sama dieta DASH. W tych wytycznych wspomina się o korzyści terapeutycznej pod postacią redukcji ciśnienia tętniczego krwi, płynącej z aktywności fizycznej, na poziomie 4-9 mm Hg. Nadciśnieniowcy powinni mieć zaordynowane co najmniej pół godziny intensywnej aktywności przez 5-7 dni (zalecenia podobne jak PTK).

Ciekawa metaanaliza!

W grudniu 2018 brytyjsko-amerykański zespół naukowców opublikował metaanalizę 391 RCT porównując efekty stosowania leków hipotensyjnych i terapii z zastosowaniem wysiłku fizycznego. 197 z włączonych prac (prawie 10500 uczestników) oceniało wpływ wysiłku (z czego w 56 były to osoby z nadciśnieniem – n = 3508), a pozostałe 194 eksperymenty (prawie 30 000 osób – wszyscy z NT) efektywność farmakoterapii. Co smuci – w żadnej próbie nie stosowano bezpośredniego porównania leki vs. wysiłek. W efekcie – mimo ogromnej liczby włączonych badań i badanych – trudno wysnuć twarde i jednoznaczne wnioski, co podkreślają sami naukowcy. Próby z zastosowaniem farmakoterapii dają wyniki silnie zbliżone, natomiast w przypadku ordynowania wysiłku fizycznego efekty bywają bardzo rozbieżne. Mimo, iż autorzy pokusili się o dobór metod statystycznych odpowiedni do danych, m.in. analizowali każdy z rodzajów wysiłku (podział gł. pod względem intensywności z osobna – jest to procedura w której znacznie trudniej „zapanować nad pacjentami”, a ryzyko nieodbycia treningu lub jego skrócenia/zaniedbania jest zawsze istotnie wyższe aniżeli rezygnacji z leczenia polegającego na przyjmowaniu 1-paru pigułek/d. Do rzeczy – po przeanalizowaniu danych zaobserwowano, ze wysiłek w sposób istotny przyczynia się do redukcji ciśnienia, szczególnie skurczowego, jednak stosowanie farmakoterapii nadal przynosi silniejsze skutki.

Podsumowanie

Wysiłek fizyczny wciąż pozostaje jednym z podstawowych narzędzi prewencji i walki z nadciśnieniem tętniczym. Za jego pomocą jesteśmy w stanie w istotny sposób kontrolować masę ciała, wrażliwość tkanek na insulinę oraz wydolność i poziom dotlenienia organizmu. Dodatkowo, stosowany z rozwagą, w przeciwieństwie do jakichkolwiek farmaceutyków – nie powoduje działań niepożądanych i nie odbija się negatywnie (wręcz przeciwnie!) na żadnym z układów. Jeśli więc tylko masz możliwość – ruszaj się! W dowolny sposób, w dowolnej formie, w dowolnej chwili – po prostu dbaj o serce, układ naczyniowy i cały organizm!

 

O autorze

Paweł Szewczyk

Paweł Szewczyk

Dietetyk praktyk i pasjonat naukowego podejścia.
Doktorant w Zakładzie Dietetyki Katedry Gastroenterologii i Hepatologii, prelegent wielu konferencji, autor tekstów popularnonaukowych oraz artykułów naukowych. Szkoleniowiec sportowców, trenerów i dietetyków

Na co dzień zgłębiam tajniki żywienia i suplementacji w sporcie, a także znaczenie snu i wpływ na regenerację senną poprzez dietę, suplementację i modyfikacje stylu życia.

Po więcej informacji zapraszam:
https://www.facebook.com/PawelSzewczykDietetyk/
https://www.instagram.com/pawel_szewczyk_dietetyk/

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad