Diety Motywatory Odchudzanie Odżywianie

wybierz zdrowy sposób żywienia, a nie dietę

unnamed

  1. Ja wiem, życie jest krótkie, czas cenny, my zabiegani, zamiast marnować godziny na czekanie, chcemy natychmiastowych efektów. Nie ma tak łatwo, ale możemy sobie pomóc. Gdy próbujesz czegoś nowego, opanowanie czynności zabiera sporo czasu, trzeba nie raz popełnić błąd, by się na nim nauczyć- jak dalej postępować.. o ile ten błąd nie spowoduje, że się poddasz. Nie masz na to czasu/cierpliwości? Słuchaj zatem ekspertów w danej dziedzinie, a unikniesz wielu nieudanych prób, frustracji, zaoszczędzisz czas. Jeżeli zależy Ci na spaleniu tłuszczu, umięśnieniu, zwróć się do tych, co są szczupli i dobrze zbudowani, ale nie sezonowo, tylko dbający o formę cały rok. Oni wiedzą jak to robić, więc mogą Ci pomóc. Wykorzystuj ich wiedzę i doświadczenie, znajdź wzory godne naśladowania. Oczywiście takie wskazówki musisz zmodyfikować z czasem pod siebie, pod swoją wyjątkowość, która da Ci pewne pole do eksperymentowania;). Niestety prawda jest taka, że wiąże się to wszystko z ciężką pracą, a ciężka praca odstrasza. A tylko ona pozwoli Ci dokonać czegoś wielkiego. Niestety każdy chce wszystko na już, zapominając, że na te wyjątkowe rzeczy w życiu trzeba zapracować.
  2. Musisz uzbroić się w cierpliwość. Tu zacytuje mojego ulubionego pisarza motywacyjnego: "Chcesz szybko zrzucić 10 kilo? Obetnij sobie nogę!". Brzmi idiotycznie? Ale to najlepiej odzwierciedla osoby, które stosują głodówkę, bez myślenia o tym co będzie  się działo z nimi później. Oczywiście ja mogę dać Ci szybko sposób na schudnięcie, uwierz mi jestem w tym ekspertem  KLIK , ale możesz wówczas pożegnać się ze zdrowiem, masą - nie tylko tłuszczową ale i mięśniową, jędrnością skóry, włosami,jak i odliczaj czas do efektu jojo. Postępując zgodnie z planem działania długoterminowym, rozsądnym systemem żywieniowym i treningowym, zredukujesz tłuszcz jak i zachowasz mięśnie. Kiedy trenujesz siłowo- nie dość, ze podkręcasz metabolizm, jesz więcej, a mimo to wytwarzasz bilans ujemny, który warunkuje utratę tkanki tłuszczowej.
  3. Nie stosuj diet i to jeszcze takich, które Cię unieszczęśliwiają! Jedz regularnie, obierając zdrowy styl życia, który będziesz kontynuować długimi latami (z lekkimi modyfikacjami - patrz poniżej). Nie pozbędziesz się tkanki tłuszczowej jeśli będziesz na przemian ograniczać kalorię i się objadać. Jeśli chcesz osiągnąć trwałe efekty, musisz wykształcić prawidłowe nawyki i utrzymywać je do końca życia. I mówię tu nie tylko o sposobie odżywiania, aktywności fizycznej , ale i o sposobie (pozytywnego) myślenia (patrz pkt 7). Sam termin "dieta", stwierdzenie "przechodzę na dietę", mówi o czymś co się zaczyna i kończy, ma swój termin. Błyskawiczny efekt kusi, ale większość z nich z reguły po zakończeniu kończy się powrotem do poprzedniej masy ciała oraz sprawia, że każde kolejne próby zrzucenia kilogramów, są coraz trudniejsze. Do tego nawet jak waga spadnie, zapniesz na tyłku spodnie z liceum, nie koniecznie będziesz mógł się pochwalić jędrnym apetycznym ciałem. A, no i nie ma magicznej tabletki na odchudzanie! Jakby były, nie było by milinów ludzi z nadwagą na świecie.
  4. Nie nastawiaj się na jeden sposób żywienia, nie słuchaj tych, co będą Ci wciskać że jest na świecie tylko jeden najlepszy najskuteczniejszy sposób! O ile jesteś zdrowy i nie masz narzuconych przez to zasad żywieniowych, wystrzegaj się sztywnych programów i dogmatycznych guru, którzy narzucają wszystkim swoją wizję. Nie istnieje jedna właściwa droga. Na świecie jest 7 miliardów ludzi, a wśród nich nie ma dwóch takich samych osób. Każdy ma inny typ somatyczny, inną przemianę materii, inny układ trawienny, gospodarkę hormonalną, tolerancję węglowodanów, ilość komórek tłuszczowych, rodzaj włókien mięśniowych, nietolerancje, nie wspominając o cechach fizycznych jak kolor oczu, wzrost czy wiek, tryb życia. A tymczasem wielu zwolenników różnych koncepcji żywieniowych, zachowują się, jakby wszystko było białe lub czarne, jakby nasze nasze wybory były zero-jedynkowe. Nierzadko te osoby jak usłyszą, że ktoś inny stosuje zupełnie inne zasady niż jego, albo co gorsza- że ktoś nie ma żadnych zasad, zapowie mu rychłą śmierć, zawał lub otyłość. Jak to nie stosujesz (..boże ty nie wiesz co to!!) intermittent fasting, carb-backloading, carb-cycling , nie pijesz bulletproof coffee?  Już po Tobie, seriuosly bro! 😉 lol. (A serio, to już pewnie po mnie..hehe Dominik, to nie do Ciebie jakby co XD ).
  5. Poprzez obserwowanie, słuchanie, naśladowanie ekspertów szybko nauczysz się uniwersalnych zasad, które podpasujesz pod siebie. Obserwuj swoje ciało, mierz się, waż się, notuj samopoczucie. Najważniejszym warunkiem modelowania swojego ciała jest poznanie swojego organizmu i dostosowania do ćwiczeń,  odżywiania, typu budowy oraz stylu życia. Warto zrozumieć unikalność własnej budowy. Bo jak napisał dr Michael Colgan: "Biochemiczna wyjątkowość ludzi powoduje spore różnice w genetycznych skłonnościach do magazynowania tłuszczu"(Kto w dużym stopniu endomorfik- palec pod budkę! ..eh).
  6. Nie daj sobie wmówić, że utrata tłuszczu, czy sprawność fizyczna, są wyłącznie determinowane przez genetykę!!! Na wygląd Twojego ciała wpływa wiele czynników , a w tym Twoje przyzwyczajenia, biologia oraz środowisko. Dzięki ciężkiej pracy, dyscyplinie, możesz zajść daleko. Przekonanie o własnych słabościach powstrzymało wiele osób przed podjęciem próby, ale jakie masz możliwości, nie dowiesz się póki nie zaczniesz! Prawda jest taka, ze wiele osób nie wykorzystuje swojego potencjału. Fakt, jeden będzie miał łatwiej, drugi trudniej. Ektomorfik musi zapierdzielać by zbudować mięso, endo - by spalić tłuszcz. Nie zwracaj uwagi na to, że komuś przychodzi coś łatwiej, tylko weź na klatę biologiczne uwarunkowania i pokaż, ze możesz się zmienić, jeśli tylko będziesz tego chciał! Oczywiście patrz na wszystko realnie, masz typ budowy gruszki, to nie zakładaj, że będziesz Anią Rubik;). Nie słuchaj ciotki, że taki Twój urok po rodzicach i genetyczne grube kości. F*ck this biologic shit! Udowodnij SOBIE , że się mylą (*przy okazji i im kopary opadną;)). Niemal każdą przeszkodę można pokonać ciężka pracą. To , że nie jesteś genetycznie uprzywilejowany , nie znaczy, że masz się poddawać. Ja też nie mam tak super ekstra; mam typ somatyczny endo-mezo, z dużą przewagą cech endomorfika. Muszę regularnie trenować i trzymać czystą michę, bo każde odstępstwo procentuje mi tłuszczykiem:/. Za to mięśnie szybko rosną, dzięki cechom mezomorficznym:). Ważna jest świadomość siebie, biologicznych uwarunkowań, które mogą blokować nasz postęp, oraz tych, które możemy wykorzystać by był on szybszy.
  7. Wdrażaj wskazówki stopniowo, nie musisz wszystkiego od razu robić perfekcyjnie, choć oczywiście warto się strać. Zacznij już dziś, nie czekaj do poniedziałku, wakacji czy Nowego Roku. Jak już przywykniesz do nowych nawyków, stanie się dla Ciebie czymś naturalnym, co doprowadzi Cię do sukcesu. Odrzuć stare złe nawyki (napoje z cukrem, coca-cola, pesymizm out!), a pustkę po nich zapełnij nowymi- dobrymi dla Ciebie i Twojego zdrowia. „Ludzie nie decydują o swojej przyszłości: raczej decydują o swoich nawykach i dopiero one kształtują ich przyszłość.” (F.M.Alexander) . „Złe nawyki bardzo łatwo wykształcić, trudno jednak z nim żyć. Dobre nawyki trudno wykształcić, ale bardzo ułatwiają życie.” (Brian Tracy).
  8. Nie porównuj się z innymi ludźmi, tylko ze sobą z przeszłości!!! Pokonuj własne słabości! Skup się na sobie, na pracy nad lepszym sobą. Kiedy coś nie przyniosło Ci oczekiwanych rezultatów, nie rezygnuj, zmień metodę, rusz dalej. Uczymy się dzięki potknięciom, odnotowujemy je i nie popełniamy drugi raz;). Jak się nauczysz czytać swój organizm, wykształcisz w sobie wrażliwość sensoryczną, będziesz widział zmiany jakie w Tobie zachodzą, staniesz się swoim własnym ekspertem. Trener personalny może Cię prowadzić, jego wiedza może być nieoceniona, ale on nie ma możliwości obserwowania Ciebie non stop; nie zna Twojego ciała jak ty sam/a. Jak nie robisz postępów, zmień podejście. Nie zniechęcaj się. Brak oczekiwanych rezultatów to nie porażka, tylko określony wynik, który traktujesz jako lekcję. Przegrasz tylko wtedy, gdy zaprzestaniesz walki!.
  9. Uzyskiwane wyniki powinny determinować obraną strategię. Jeżeli Twoje działania są równoważone, korzystne dla zdrowia, czujesz się świetnie, osiągasz założone cele, nie zmieniaj tego. Nawet jak ktoś Ci powie, że on robi inaczej. Nie naprawiaj rzeczy, które nie są zepsute. Każdy z nas jest wyjątkowy; gdy znajdziesz podejście, które jest dla Ciebie dobre, uodpornij się na krytykę osób z inną wizją, tylko pracuj. Jedyną miarą Twojego sukcesu są Twoje postępy.
  10. I na koniec cytat "Nauka nie ma prowadzić do gromadzenia wiedzy, ale do działania!" . Niewykorzystywana wiedza, jest bezużyteczna. Także nieważne czy masz 25, 30 czy 75 miliardów komórek tłuszczowych. Go! Działamy, a nie tylko czytamy Kociędę 😉 !

Możesz zaczynać! Dziękuje. Kurtyna.

:**

O autorze

Karola Kocięda

Karola Kocięda

Jestem doradcą do spraw żywienia, studiuję dietetykę kliniczną na wyższej uczelni. Zajmuję się głównie osobami trenującymi siłowo, sportowcami oraz osobami z chorobami autoimmunologicznymi. Sama chorują na niedoczynność tarczycy, Hashimoto oraz cukrzycę typu 1. Od kilkunastu lat moim drugim domem jest siłownia:) Zapraszam do moich artykułów oraz na bloga kulinarnego dla osób z nietolerancjami lub lubiących proteinowe słodycze:) - belikewonderwoman.pl

› Zobacz wszystkie artykuły

6 komentarzy

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

  • Dziękuję Ci za ten tekst i wszystkie pozostałe, po których przeczytaniu czuję się zmotywowana do dbania o własne ciało, ale i o myślenie! O to by nie przeważały te negatywne, ale żeby każdego dnia dostrzegać jakieś pozytywy! Miłgo wieczoru! :*

    • Bardzo mnie cieszą takie komentarze, również dziękuję i życzę miłego wieczoru, każdego w tym Nowym Roku:)

  • Jesteś cudna, na prawdę! Czytam Twoje wpisy od pewnego czasu (poleca je fitness food na Twitterze) i muszę powiedzieć, że w trakcie czytania i po czuję tak niesamowite zrozumienie i motywację do dalszego działania, że aż chce mi się krzyczeć ze szczęścia! Trafiasz we mnie jakbyś mnie znała od samych narodzin, dziękuję za te słowa i życzę powodzenia w dalszym życiu 😉 Myślę, że nie tylko mnie pomagają i motywują do dalszego działania!

    P.S. Przepraszam za bezpośredniość i „Ty” ale czuję jakbyśmy byli bratnią duszą.

    • Bardzo Ci dziekuję za te miłe słowa i nie ma sprawy, wolę jak się do mnie zwraca bezpośrednio 🙂 Forma Pan/Pani wprowadza nie potrzebną sztywną atmosferę;P a ja mam tylko 30 lat ;P

  • Karola, nie wiedziałem, że w jednym tekście można umieścić więcej niż we wszystkich blogach jakie dotychczas przeczytałem.

Facebook

Ad