Blogi Treningowe Ciekawostki treningowe Trening

Ułańska Szarża

„Mają dupy jak z mosiądza, to Ułani są z Grudziądza”.


Z uśmieszkiem na ustach i z dumą zarazem, przytaczam tę żurawiejkę. Powodem moich „uniesień” był II Bieg Ułański w Grudziądzu. Mimo, że bieg nie odbył się tak jak rok temu, na terenie Fortu Wielka Księża Góra. Co zrobić, czasami tak jest… ludzie działają po swojemu, i nic nie poradzimy na dziwne manewry innych. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Taka prawda sprawdziła się w tym przypadku. Prawdopodobnie wspomniany bieg był najtrudniejszym w moim mieście. Tak uważam. Uważam, że żaden grudziądzki bieg nie był tak wymagający, jak właśnie ten. Myślę, że trudno będzie przebić jego stopień trudności, no… chyba, że do trasy dojdą kolejne kilometry, lub pojawią się dodatkowe utrudnienia. II Bieg Ułański w mieście, które ułanami kiedyś stało, wymaga od nas, biegaczy, niemałego wysiłku i… godnej, sportowej postawy. Wiem, że nie tylko ja noszę w sercu taką dumę, że w moim/waszym/naszym mieście stacjonował 18 Pułk Ułanów Pomorskich (Oddział kawalerii Armii Wielkopolskiej i Wojska Polskiego II RP. Sformowany w składzie Wojsk Wielkopolskich. Brał udział w zajmowaniu Pomorza przyznanego traktatem wersalskim Polsce.
Walczył w wojnie polsko bolszewickiej. Po okrążeniu przez Armię Czerwoną w lipcu 1920, przeszedł na Łotwę. 18 sierpnia powrócił do Polski przez Lipawę, Gdańsk i wziął udział w drugiej fazie bitwy nad Niemnem. W kampanii wrześniowej pułk walczył w składzie Armii Pomorze w Pomorskiej Brygadzie Kawalerii. Najsłynniejsza szarża – 1 września 1939 bitwa pod Krojantami koło Chojnic. 4 września pułk został rozbity i przestał istnieć jako samodzielna jednostka. Żołnierze pułku walczyli w bitwie nad Bzurą, a jedynie nieliczni przebili się do walczącej Warszawy).

Jedyne, czego mi zabrakło na rozpoczęcie biegu, to hymnu państwowego (jak mało to miejsce na biegu Cichocienych, który tutaj opisałem:

https://blog.muscle-zone.pl/moja-bitwa-nad-bzura/

lub hejnału grudziądzkiego (Grudziądzki hejnał odegrano po raz pierwszy z wieży zamkowej „Klimek” na Górze Zamkowej pod koniec 1935 roku. Odtąd codziennie w samo południe grano go aż do wybuchu II wojny światowej. Twórcą hejnału był kapelmistrz 64PP – Stanisław Szpulecki. Po wojnie wznowiono jego odgrywanie z wieży ratusza w 1956 r. Ponownie po przerwie zaczęto nadawać hejnał 18 czerwca 1995 r.)

Co do trasy biegu: według mnie, trasa była strzałem w dziesiątkę. Chyba po raz pierwszy nie mam się do czego przypieprzyć, jeśli chodzi o biegowe imprezy. Start o godzinie 9.00, to według mnie dobra godzina. Południowy skwar nas ominął.

Mimo mojego lekkiego porannego falstartu, po szybkiej rozgrzewce doznałem niespotykanych doświadczeń: pierwszy, a zarazem ostatni kilometr trasy był, najbardziej płaskim odcinkiem. Dalej było już tylko ciężko, ciężej, jeszcze ciężej. Pierwszy podbieg przy „żwirowni”, i już widziałem biegaczy idących. Mnie na szczęście ten odcinek tylko spowolnił. Po nim myślałem, że będzie lżej. Grubo się myliłem. Wspinaliśmy się, wyżej i wyżej, aż zdobyłem górę strzemięcińską. Tu zmaltretowały się moje nogi - trasa „Singletrack Wisła”. Rowerowa trasa crossowa, bo tak się chyba nazywa. Ciągłe zbiegi i podbiegi nie miały końca. I tak do wspomnianego, ostatniego kilometra. II Bieg Ułański, był kolejną imprezą biegową, gdzie źle rozłożyłem siły, i od około 7 km czułem tylko podmuch wyprzedzających mnie biegaczy. Było nas łącznie około 220. Myślę, że około 20 osób mnie wyprzedziło na odcinku od 7 do 10 kilometra. Ostatecznie znalazłem się na 61 miejscu. Czas mój, to 1 godzina i 54 sekundy (na tej trasie podobno to dobry wynik). Osobiście jestem bardzo zadowolony z takiego rezultatu. Miałem ostatnio mniej czasu na bieganie, ze względu na czas jaki spędziłem na macie. Bieg ten pokazał mi, że bieganie w moim wykonaniu jest dużo lepsze niż miało to miejsce jeszcze rok czy dwa lata temu.

Wracając do biegu. W pakiecie pojawiło się piwko, które prezentuję na poniższej fotografii.

To też swojego rodzaju nowość. Cieszę się, że mimo przeciwności, II Bieg Ułański udało się zorganizować. To dobra, mądra inicjatywa. Impreza, która może być w przyszłości oblegana jak tak, Bieg Trzech Plaż. Organizatorom życzę udziału w zmaganiach doświadczonych, zaangażowanych biegaczy jak i nowicjuszy, miłośników tej dyscypliny sportu, szanujących idee tego biegu, miłośników tradycji kawaleryjskich i zwolenników małych ojczyzn...

Fragment żurawiejki 18 Pułku:

Pełen manier ładnych dworskich,
Osiemnasty pułk pomorski.
Wiać przez morze na Pomorze
Osiemnasty zawsze może
Mają dupy jak z mosiądza
To ułani są z Grudziądza
Osiemnasty spod Libawy,
Przywiózł panny dla zabawy.
Czy śnieg pada, czy deszcz leje
Osiemnasty zawsze wieje.

Bądźcie zdrowi! Do zobaczenia za rok!

O autorze

Trenowac z Najlepszymi

Trenowac z Najlepszymi

Pasjonat sportów walki. Zaczęło się – można powiedzieć, przypadkiem. Pół roku od powrotu na salę, założyłem stronę na FB. Chciałem pokazać znajomym, że trenuję. Po 2 – 3 miesiącach okazało się, że oglądalność jest bardzo duża, że ludziom podoba się to, o czym piszę i co robię. Jakoś tak poleciało, strona się rozwijała, a z nią mój sportowy progres. Czytelnicy są, to i tematy do pisania są.

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad