Suplementacja

Roluj dla własnego dobra!

Moja babcia miała kiedyś taki cylindryczny przedmiot. Miał wypustki, a ja uwielbiałem się nim bawić. W mojej dziecięcej wyobraźni przeobrażał się w wieże czarodziejów, potężne machiny kruszące skały lub statki do badania nieskończonych przestrzeni kosmicznych. Później dowiedziałem się, że to służy do masowania stóp. Jakoś przeszła mi ochota do dalszej zabawy, co nie zmienia faktu, że urządzenie spełniało swoją funkcję doskonale.

Czemu o tym piszę? Ponieważ należy mówić o swoich traumach, a terapeuci są drodzy. A tak poważnie to piankowa rolka również jest cylindrycznym przedmiotem z wypustkami, lecz nie służy do masowani stóp. O nie, robi znacznie więcej. Za jej pomocą można wykonywać ćwiczenia, które mają swoją wspólną nazwę – rolowanie (ciekawa forma dynamicznego rozciągania i masażu w jednym). Czy warto się tym zainteresować? Rolowanie wykonuje każdy profesjonalny biegacz, więc może warto się temu przyjrzeć.

Roluj, by być gibkim!

Ćwiczenia tego typu masują i głęboko nawadniają tkankę łączną. Dobrze nawodnione i odprężone tkanki działają sprawniej, a my mamy wrażenie gibkości. Nasze mięśnie pracują swobodniej, co przekłada się na zwiększoną mobilność. Najważniejsze jest jednak to, że dbając o elastyczność naszych mięśni unikamy urazów. Dodatkowym plusem jest brak bólu. Ten pojawia się, kiedy nasze tkanki są „suche”. Wtedy może pojawić się nieprzyjemne wrażenie bólu. No i kontuzje – tak, to też nic fajnego. Głęboko nawodniona tkanka lepiej znosi takie trudności, a my odczuwamy mniejsze dolegliwości. Warto się tym zainteresować, ponieważ rolowanie wpływa na części ciała, które są wypełnione receptorami bólu.

Roluj, by się regenerować!

Każdy wie jak są budowane mięśnie. W każdym razie każdy, kto się interesuje sportem. W trakcie ćwiczeń w mięśniach dochodzi do mikro urazów. W trakcie regeneracji nasz organizm naprawia te miejsca i dobudowuje tkankę, aby ponownie do tego nie doszło. Później znów idziemy ćwiczyć, a nasze nieszczęsne ciało musi wykonać pracę ponownie. I tak w kółko. Mięśnie rosną właśnie w trakcie regeneracji. Jeżeli ta pójdzie niewłaściwie możemy być narażeni na kontuzje. Masujące ćwiczenia pianką pomagają również w tym. Rolowanie znacznie ułatwia i przyspiesza regenerację nadwyrężonych mięśni.

Roluj, by poprawić posturę!

Intensywne ćwiczenia wzmacniają mięśnie. Może jednak nastąpić moment w którym rozwój naszej siły i sprawności łączy się ze spadkiem elastyczności i uczuciem sztywności. Rolowanie (które możemy spokojnie nazwać dynamicznym rozciąganiem) pomaga rozluźnić mięśnie. Rozbija punkty spustowe i poprawia elastyczność tkanek miękkich. Tutaj przy okazji objawia się przewaga rolowania nad rozciąganiem – efekt obu jest podobny, ale rolowanie jest dynamiczną formą ćwiczeń. Dużo lepiej wpływa na rozluźnienie mięśni niż stateczne rozciąganie.

Roluj, by nie mieć cellulitu!

Rolowanie pomaga na poprawienie przepływu krwi w organizmie. Działa też jak masaż, a te pomagają rozbijać złogi cellulitowe. Regularne rolowanie pomaga ujędrnić ciało, przyspiesza wchłanianie kremów antycellulitowych i rozbija złogi. A nasze ciało staje się (lub pozostaje, nie chcę nikogo urazić) jędrne i gładkie.

Roluj, bo warto!

Rolowanie lubią nasze mięśnie, nasza sylwetka, nasz układ krwionośny, nasza tkanka miękka. Rolowania nie lubi cellulit. Wnioski nasuwają się same. A jakie błędy możesz popełniać w trakcie rolowania? Sprawdź!

O autorze

Sylwia Lelonek

Zawodowo i hobbystycznie zajmuje się dietetyką. W wolnym czasie trenuje i podróżuje. Wiedzę czerpie ze szkoleń, książek, najnowszych badań i merytorycznych dyskusji.

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad