Przemysł suplementacyjny – przedtreningówki

Ela

Przedtreningówki: krótka, burzliwa historia

Na przedtreningówki reagujemy odruchem Pawłowa. Już na samą myśl o nich błyszczą nam się oczy, a nasz puls znacznie wzrasta. Jeśli jesteś podobny do nas, wiesz doskonale, że wzięcie przedtreningówki to nie tylko sposób na poprawę jakości treningu, ale swego rodzaju rytuał, taki jak przebranie się w siłowniane ciuchy czy zarzucenie ulubionej muzyki.

Suplementy przedtreningowe są stosunkowo nową kategorią. Pierwszy tego typu produkt, NO-Xplode, pojawił się zaledwie 10 lat temu. Na rynku, który funkcjonuje od około wieku, naprawdę nie jest to dużo.NO-Xplode 3.0  Tym bardziej imponujący jest fakt, że w tak krótkim czasie przedtreningówki zdobyły na nim dominującą pozycję, osiągając szczyt w 2013 roku.
Jest to czas, kiedy szeroko rozumiany rynek sportowy zaczął zwracać uwagę nie tylko na sam trening, odżywianie po nim, ale też na to, co dzieję się tuż przed treningiem.

Początki…

NO-Xplode zawiera mieszankę stymulującą, która pobudza układ nerwowy do tego stopnia, że już nic innego nie jest potrzebne. Po wypiciu tej przedtreningówki czujesz buzującą w żyłach adrenalinę i siłę do zniszczenia wszystkiego co stanie na Twojej drodze!

Dzięki szerokiemu spektrum składników  rozszerzających światło naczyń krwionośnych, pierwsza w historii przedtreningówka wpływa na poprawę wydajności, i nie tylko czyni treningi bardziej agresywnymi, ale także dostarczanie mięśniom składników odżywczych i tlenu potrzebnych do lepszej wytrzymałości i pompy mięśniowej.

Nadchodzi zmiana…

Rynek był całkowicie zdominowany przez NO-Xplode przez kilka lat, ale w mrocznych zakamarkach umysłu jednego człowieka kiełkowej pomysł stworzenia nowego, wybuchowego składnika, który zrewolucjonizuje myślenie na temat przedtreningówek.

Patrick Arnold jest jednym z najważniejszych nazwisk w branży, odpowiedzialny za dwa największe i najbardziej przełomowe odkrycia wszechczasów. Patrick umieścił pierwszy w historii prohormon w  1-AD. Następnie, na fali sukcesu w swoim kultowym spalaczu tłuszczu – AMP, wykorzystał nowy składnik, o którym nikt nigdy nie słyszał - geranamine.

Wszyscy użytkownicy AMP bez wyjątku, twierdzą, że jest to najlepszy booster energii i bloker apetytu od czasu kiedy efedryna została prawnie zakazana.

AMP święciło swoje triumfy przez wiele lat jako topowy środek pobudzający dopóki ludzie nie odkryli jego sekretu.

I wszystko stało się ultra!

Ci, którzy starannie  przeanalizowali etykietę AMP zauważyli z pewnością coś niezwykłego, a mianowicie, że składnik geranamine dostał znak towarowy, ale nie było wyjaśnienie, co właściwie w sobie kryje.
Zaczęło się więc szaleńcze poszukiwanie substancji stymulującej, która powoduje tak silne efekty pobudzające. W końcu tajemnica została odkryta. Skrzętnie ukrywana substancja to nie mniej nie więcej jak metyloheksanamina, znana szerzej jako DMAA lub 1,3 Dimethylamylamine.

Pomimo tego, że AMP już od kilku lat było jednym z topowych, światowych spalaczy tłuszczu, w UK wiedziało o jego istnieniu niewiele osób. Nie mówiąc już o stosunkowo niedawno zdemaskowanym DMAA.

Ponieważ coraz więcej ludzi dowiadywało się o tej potężnej substancji, było tylko kwestią czasu, zanim NO-Xplode, oraz Gaspari SuperPump 250,  zostaną zakwestionowane.

Podczas, gdy wszyscy zakładali, że największą konkurencją dla wyżej wymienionych produktów będzie AMP, niespodziewanie pojawił się na dzielnicy nowicjusz, który miał okazać się najbardziej kontrowersyjną przedtreningówką wszechczasów.

UPS Labs  już od kilku lat była uznawana za firmę kultową, znaną ze swojego innowacyjnego podejścia do nowych substancji odżywczych, które ochoczo umieszczała w swoich produktach np. Super Cissus, Prime i PowerFULL.

Biorąc pod uwagę swoją reputację, wypuścili na rynek przedtreingówkę zawierającą DMAA. Nie był to ich autorski składnik, ale wykorzystali go w zupełnie nowy sposób. I tak oto powstał zapierający dech w piersiach Jack3d!

Poprzez włączenie DMAA do swojego nowego produktu, Arnold zrobił coś, czego sam nie przewidział i zrewolucjonizował całą kategorię suplementów przedtreningowych. Na rynek została wypuszczony produkt, który był reklamowany jako ultra-skoncentrowany, całkowicie odcinający się od ówcześnie panującej mody na ciągłe zwiększanie dawkowania.Jack3d  Zamiast tego, twórcy Jack3d obiecali małą dawkę extremalnie silnej substancji gwarantującej potężne efekty. W przeciwieństwie do konkurencji, która wypychała swoje suple śmieciami, tylko i wyłącznie po to, aby zwiększyć ich objętość.

W zadziwiająco krótkim czasie, ludzie przerzucili się z przedtreningówek takich jak NO-Xplode na Jack3d. Dzięki tej gwałtownej zmianie, produkt ten momentalnie wyrósł na giganta, a USP Labs ewoluowało z drobnej firmy na jeden z najszybciej rozwijających i największych brandów w branży żywieniowej i suplementacyjnej.

To, co nastąpiło potem, było łatwe do przewidzenia. Każda firma w branży wypuściła swój ultra skoncentrowany suplement przedtreningowy licząc na to, że będzie się sprzedawał na fali popularności Jack3d. Produkty te pojawiały się w zastraszającym tempie, ale Jack3d nadal królował jako numer jeden w sprzedaży, podczas gdy stary, dobry NO-Xplode utrzymywał tendencję spadkową, która trwa do dziś.

Na horyzoncie pojawia się nowy rywal

Jack3d święcił swoje triumfy już 2-3 lata, kiedy nowojorska firma, Driven Sports, wprowadziła zupełnie nowy typ boosterów, które rzuciły mu wyzwanie, a w ostateczności – obaliły.

Po raz pierwszy mieliśmy okazję usłyszeć o nim na targach w Las Vegas. Po pierwszych doniesieniach po testowaniu próbek tej przedtreningówki użytkownicy bb.com wyrażali, że jest to substancja, która może zakwestionować prym Jack3d pod kątem koncentracji i energii, które dostarcza. Ponad to, nie wywołuje takich efektów ubocznych jak np. fatalny nastrój, na które skarżą się użytkownicy suplementów na bazie DMAA.

Nowy produkt dorobił się w końcu nazwy – Craze i zachwiał całą kategorią suplementów przedtreningowych. Rozpieszczeni przez ilość opcji użytkownicy, mieli do wyboru substancje bazujące na DMAA lub mieszanką zawartą w Craze, która opiera swą moc na dendrobium.

Były to czasy, kiedy suplementy przedtreningowe kompletnie zdominowały przemysł sportowy, stając się wiodącym tematem wielu marek. Niestety, okres rozkwitu nie potrwał długo, Craze v2 kwestie regulacyjne i spory doprowadziły do ​​powolnego upadku DMAA oraz oryginalnej wersji Craze.

Nastały mroczne czasy

W momencie gdy sprzedaży rośnie, nieuniknionym jest, że szersza publiczność w końcu zacznie nadużywać tych potężnych produktów.

Hardcorowi kulturyści używali bardzo silnych produktów przez dziesięciolecia, od czasu, kiedy sterydy anaboliczne i efedrynę były powszechnie dostępne w latach 80-tych. Jednak, w momencie, kiedy moda na fitness znacznie wzrosła, ludzie mniej obeznani w temacie, zaczęli w sposób skrajnie nieodpowiedzialny korzystać z produktów, które przy odpowiednim zastosowaniu są całkowicie bezpieczne i fantastycznie wpływają na zmianę składu ciała czy też wydajność w trakcie treningu.

Zarówno DMAA jak i oryginalna wersja Craze zostały wycofane z rynku w bardzo krótkim czasie, w roku 2013. Było to spowodowane medialną, histeryczną nagonką, a nie naukowo potwierdzonymi faktami świadczącymi o szkodliwości powyższych produktów. Pomimo tego, ze większość tych historii została podważona to nie zapobiegło zbanowaniu tych popularnych substancji.

Z końcem pewnej generacji suplementów przedtreningowych, firmy zaczęły dążyć do wynalezienia takiej substancji, która będzie w stanie godnie zastąpić swoich poprzedników. Ze wszystkich składników, które pojawiły się w owym czasie, tylko jeden, tak naprawdę, zasłuż na uwagę, zbliżając się m.in. do DMAA. AMP Citrate, bo o nim mowa, okazał się strukturalnie bardzo podobny. Ponad to generuje zbliżony rodzaj energii, do tego, który tak bardzo kochaliśmy w Jack3d.

Olbrzymi sukces cytrynianu AMP zmotywował Driven Sports do wypuszczenia zamiennika legendarnego Craze. Franzy, bo tak został nazwany, zawierał nie tylko cytrynian AMP, ale także mieszankę innych, mocnych substancji. Otrzymaliśmy niepowtarzalny efekt potężnej dawki energii, bardziej zbliżony nawet do Jack3d niż do Craze. Franzy szybko stał się przedtreningowym bestsellerem i bezwzględnie dominuje rynek, od daty swojej premiery w kwietniu 2014.

Radość nie trwała jednak długo, i czasy świetności cytrynianu AMP był krótki. Ze względu na kwestie regulacyjne składnik ten nie jest już powszechnie dostępny, poza wspomnianym wyżej Frenzy.

Z względu na różnego rodzaju obostrzenia prawne, a co za tym idzie - braku silnych stymulantów, w ostatnich latach wiele firm wycofało się z rynku przedtreningowego. Dziś czasy rozkwitu przeżywa, dawniej niszowa, kategoria batonów proteinowych. Jest to coś, czego zagorzali kulturyści unikali i traktowali jako drogą alternatywę dla klasycznej, sproszkowanej odżywki białkowej. Zamiast Jack3d mamy teraz Quest Bary, a każda firma stara się nas przekonać, że batony są podstawą w żywieniu sportowców.

Obecnie te firmy, które nadal sprzedają przedtrenigówi kładą przede wszystkim nacisk na ultra wysokie dawki kofeiny, substancje poprawiających koncentrację oraz zapewniające pompę. Jest to próba powrotu do dni, kiedy np. NO-Xplode gwarantowało te wszystkie efekty na jak najwyższym poziomie.

Przyszłość

Czy biorąc pod uwagę burzliwą historię suplementów przetreningowych, jest szansa, aby wszystko wróciło na dobre tory? Czy nasze samolubne pragnienia, żeby na półkach stały produkty porównywalne do Frenzy i Jack3d, kiedyś się ziszczą?

Cóż, jest kilku ciekawych pretendentów do tego tytułu na horyzoncie. Widzieliśmy już kilka firm sięgających po DMAA w USA, chociaż jak doskonale wiemy – nie jest to środek dla każdego, a na pewno nie na początek przygody z treningami i suplementami.

W wyścigu zbrojeń na froncie substancji stymulujących firmy skłaniają się w stronę związków takich jak DMHA, który działa analogicznie do DMAA i zdaje się być bardzo obiecujący. Hydrapharm niedawno wypuściła Hydrazine, nową przedtreningówkę, która może wnieść na rynek coś nowego, po niemalże dwóch latach stagnacji.

Oprócz pojawienia się nowych środków pobudzających, byliśmy też świadkami postępów technologicznych, które pozwoliły nam na wynalezienie substancji zwiększających produkcję tlenku azotu, a co za tym idzie – wzmacniających .
Jedyne, co jest pewne w żywieniu i suplementacji sportowców to to, że wiele zostało do odkrycia. Zarówno jeśli chodzi o środki stymulujące, podnoszące wydajność treningową, jak i te, które poprawiają pompę i skupienie. Nie możemy się doczekać kolejnych, przełomowych odkryć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *