Kij w mrowisko Plotki suplementacyjne Suplementacja Suplementy diety

Produkty wspierające regenerację stawów – czy wśród suplementów znajdziemy złoty środek? – część 1 – Terminalia chebula

Nad tematyką wsparcia stawów dyskusje toczą się od wielu lat. Żywność bogata w związki przeciwzapalne, odpowiedni poziom nawodnienia, rozgrzewka, schłodzenie, mobilizacje oraz ćwiczenia stabilności i mobilności – po to wszystko sięgamy, między innymi, by zapobiegać kontuzjom, uszkodzeniom aparatu ruchu, a dzięki temu – rozwijać się harmonijnie i nie przerywać treningów. Zawsze jednak próbujemy sięgać dalej i dodatkowo wzmocnić działanie prewencyjne przeciwko urazom lub tez przyspieszyć nieco tempo rekonwalescencji, jeśli takowy już się zdarzył. Często tym „dodatkowym krokiem” jest suplementacja celowana – mająca zapewnić dowóz składników budulcowych dla regeneracji tkanek, działać przeciwzapalnie, antyoksydacyjnie i przeciwbólowo. Czy jednak warto szukać w nich wsparcia? Czy doustne podawanie jakichkolwiek związków może ograniczyć ryzyko kontuzji, przyspieszyć powrót do zdrowia, czy chociażby ograniczyć dyskomfort i ból? W krótkim cyklu tekstów postaram się odpowiedzieć na te pytania.

Główny nurt wsparcia stawów dzięki suplementacji dotyczył zawsze kolagenu, żelatyny, chondroityny i glukozaminy – na ich temat również mam nieco do powiedzenia, jednak zacząć chciałbym od bardziej niszowych sposobów (a raczej prób) wzmocnienia tempa odbudowy tkanek aparatu ruchu. Dzisiejszy tekst poświęcę Terminalia chebula, czyli Migdałecznikowi chebułowcowi – owocom rośliny potrafiącej osiągać nawet 25 metrów, której owoce są aż 1000-krotnie mniejsze od niej samej.

Migdałecznik chebułowiec – ciekawy eksperyment?

Roślina inaczej określana jako Terminalia chebula, mimo swojsko brzmiącego drugiego członu nie pochodzi z Polski, a z krajów wschodu. Używana była już najpewniej w Ajurwedzie i przez tybetańskich mnichów. W jej owocach pokładano spore nadzieje, dokumentując do tej pory działanie antyoksydacyjne i bakteriostatyczne, jednak głównie w doświadczeniach in vitro.

W roku 2017 miała miejsce publikacja pracy mającej za zadanie ocenić wpływ suplementacji standaryzowanym ekstraktem z owoców migdałecznika chebułowca na bolesność stawów, ich mobilność i inne aspekty u osób z nadwagą, bez chorób współistniejących. Do eksperymentu włączono 105 ochotników, był on randomizowany i kontrolowany placebo. Próba trwała 84 dni, a badanych podzielono na 3 grupy: przyjmująca placebo, standaryzowany ekstrakt AyuFlex w dawce 250mg 2* na przestrzeni doby lub dwukrotnie wyższą (500mg 2-krotnie w ciągu dnia). Dodatkowo pierwsze dwa tygodnie były „okresem wstępnym placebo” by jakość danych była wyższa i by zminimalizować ryzyko przekłamań wynikających z autosugestii. Przed badaniem nikt z włączonych osób nie zgłaszał dyskomfortu w okolicy stawu kolanowego w spoczynku, a jedynie występujący w okolicy wysiłku (min. 30 na 100mm wg skali wzrokowo-analogowej VAS - skala oceny bólu). Samopoczucie i stan zdrowia pacjentów oceniano za pośrednictwem walidowanych kwestionariuszy, a także testów: 6-minutowego testu marszu na dystans, zakresu ruchu i bezbolesnego zgięcia/wyprostu stawu kolanowego i badań laboratoryjnych, jak m.in. białko C-reaktywne (CRP), czynnik martwicy nowotworu (TNF – jedna z najczęściej oznaczanych cytokin zapalnych).

Po 84 dniach badania zaobserwowano, że suplementacja Migdałecznikiem chebułowcem istotnie statystycznie przyczyniła się do wzrostu dystansu pokonywanego w trakcie testu, ograniczenia bolesności stawu kolanowego podczas wysiłku ogółem, a także podczas wyprostu nogi. Jednocześnie zaobserwowano, że ogólny odczuwany dyskomfort związany ze stawami całego ciała jest mniej dotkliwy grupie przyjmującej AyuFlex. Grupa przyjmująca niższe dawki Terminalia chebula uzyskały zbliżone wyniki do grupy przyjmującej dawki wyższe w przypadku większości testów i kwestionariuszy. Niebezpieczeństwa związanego ze stosowaniem preparatu, ani skutków ubocznych wynikających z jego suplementacji – nie wykazano u żadnego z badanych.

Dane nie takie słodkie…

Za słabą stronę badania można uznać dosyć subiektywne postrzeganie dolegliwości bólowych i dyskomfortu (a to były główne metody oceny skuteczności preparatu, dokumentujące poprawę) i stosunkowo nieliczną grupę (choć w przypadku badań nad suplementami ta i tak wydaje się nie być tak skromna). Nie sposób nie zaznaczyć także faktu, iż eksperyment był finansowany przez firmę Natreon będącą producentem testowanego preparatu. Co prawda zadeklarowano brak wpływu na wyniki badania, a każdy z naukowców zadeklarował brak współwystępowania konfliktu interesów – nauczeni życiem zmuszeni jednak jesteśmy by spoglądać nieco przez palce i oczekiwać potwierdzenia owych doniesień w większej ilości publikacji naukowych.

Podsumowanie.

Omawiany związek wydaje się ciekawym, mogącym być w przyszłości ciekawa alternatywą. Dotychczas przeprowadzone badania dokumentują jego wartość zdrowotną i działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne i przeciwbólowe, a dziś omawiana próba z wykorzystaniem modelu ludzkiego – daje perspektywę wykorzystania go dla poprawy komfortu życia i funkcjonowania. Warto brać jednak pod uwagę, iż przytaczany eksperyment ma pewne ograniczenia i występuje, póki co, nieco „w oderwaniu”, co zmusza nas do pewnego krytycyzmu i oczekiwania na dalsze doniesienia w kontekście zastosowania Terminalia chebula jako związku wspierającego regenerację stawów i zapobiegającego ich przeciążeniom i urazom.

Następne części:

  1. Produkty wspierające regenerację stawów – czy wśród suplementów znajdziemy złoty środek? – część 2 – Scutellaria baicalensis i Acacia catechu
  2. Produkty wspierające regenerację stawów – czy wśród suplementów znajdziemy złoty środek? – część 3 – żelatyna i kolagen
  3. Produkty wspierające regenerację stawów – czy wśród suplementów znajdziemy złoty środek? – część 4 – glukozamina i chondroityna
  4. Produkty wspierające regenerację stawów – czy wśród suplementów znajdziemy złoty środek? – część 5 – boswellia serrata

Literatura:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5625793/

O autorze

Paweł Szewczyk

Paweł Szewczyk

Jestem absolwentem Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na kierunku dietetyki i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie na kierunku dietetyki klinicznej . Od wielu lat zajmuję się kwestią żywienia i suplementacji, ze szczególnym uwzględnieniem dietetyki sportowej.

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad