Healthy Lifestyle Suplementacja

Niepokoje ciężarnej – czyli różnego rodzaju zagrożenia: MITY i FAKTY

Po tym jak bardzo dokładnie już omówiliśmy kwestie związane z dietą prenatalną, przyrostem masy ciała w przebiegu ciąży oraz aktywnością fizyczną warto poruszyć szereg czynników prenatalnych oczywistych lub mniej oczywistych mających wpływ na rozwój dziecka.

Rozwijające się w nas życie jest prawdziwym cudem, ale aby mogło się ono prawidłowo rozwijać, trzeba stworzyć odpowiednie warunki rozwojowe - czyli usunąć wszelkie czynniki ryzyka. Aby to zrobić warto zapewnić przyszłej mamie wiedzę na temat tego, jak należycie dbać o siebie oraz o rozwijające się dziecko. Czasami niestety wystarczy tylko jeden z wielu „czynników ryzyka” aby uszkodzić płód na różnych etapach jego rozwoju i jest na to aż 37-42 tygodni ciąży, czyli dość dużo czasu.

Nic dziwnego więc, że ciąża świadomej przyszłej matki w sposób oczywisty wywraca życie do góry nogami. I choć zarówno żywienie, jak i styl życia matki przed ciążą również ma ogromne znaczenie, to jednak okres prenatalny jest jednym z najbardziej istotnych okresów dla prawidłowego rozwoju Twojego przyszłego dziecka. Ze wszystkich narządów i układów dziecka, to właśnie OUN (ośrodkowy układ nerwowy) jest najbardziej wrażliwy na szeroki wachlarz tzw. czynników teratogennych. Zanim więc sięgniesz po lampkę wina, puszkę piwa czy papieroska po ciężkim stresującym dniu, bo przecież „to tylko trochę”, warto 100 razy się zastanowić. Mimo, że łożysko stara się jak może chronić małe życie w Tobie, to jednak nie jest ono w stanie zabezpieczyć dziecka w 100% przed licznymi szkodliwymi wpływami środowiska oraz przed tym, co sama (świadomie lub nieświadomie) sobie serwujesz: leki, używki, szkodliwe substancje z pożywienia albo inne, jak np. produkty przemiany materii, hormony itd. Faktem jest, że na środowisko, w którym żyjemy, nie za bardzo możemy wpłynąć, a czynniki, na które mamy wpływ odpowiedzialne są za tylko ok 10% wszystkich wad wrodzonych. Mimo to, uważam jednak, że warto stosować zasadę: „lepiej dmuchać na zimne, niż przypadkiem się sparzyć”, unikając wszystkiego, co może mieć negatywny wpływ na rozwój naszego dziecka. Wiele problemów nie jest tak mocno oczywistych i widocznych tuż po porodzie czy w pierwszych okresach życia dziecka, a dopiero objawiają się różnymi problemami już w wieku dorosłym.

Zanim przejdziemy do dalszej części artykułu, warto wspomnieć, że niestety powyższa zasada „lepiej dmuchać na zimne, niż przypadkiem się sparzyć” może mieć też swoje skutki uboczne w postaci:

  1. Nadmiernego stresu – np. wtedy, kiedy jakiś czynnik ma potencjalny minimalny negatywny wpływ na rozwój dziecka, a stres odczuwalny w związku z narażeniem na ten czynnik jest o wiele gorszy;
  2. Usunięcie ciaży - Zdarzają się skrajne przypadki, kiedy np. rodzice ze strachu decydują się na usunięcie ciąży, bo np. zanim się dowiedzieli o ty, że kobieta jest w ciąży byli na wakacjach i nadużywali alkoholu.

Zanim zaczniesz panikować, warto pamiętać o tym, że nie samo narażenie na negatywny czynnik X jest kluczowe, ale przede wszystkim jego dawka (stopień nasilenia anomalii rozwojowej zależy od dawki i czasu trwania ekspozycji na teratogen) oraz okres narażenia na działanie tego czynnika (istnieją krytyczne okresy wrażliwości tkanek i narządów).

Źródło zdjęcia: prezentacja z Pomorskiego Instytutu Medycznego w Szczecinie

W tym artykule więc opiszę tylko najważniejsze czynniki, które wobec obecnego stanu wiedzy naukowej są szkodliwe, a które nie stanowią wbrew mitom żadnego zagrożenia. Warto tez wspomnieć, że pomimo powyżej informacji nie ma okresu rozwoju całkowicie bezpiecznego przed działaniem czynników teratogennych, i czynniki te nie muszą być szkodliwe dla matki, aby być szkodliwe dla płodu.

KOFEINA

Jako ogromna miłośniczka kawy musiałam zacząć od kwestii związanej ze spożyciem kofeiny, a jej potencjalnej szkodliwości na rozwój dziecka.

Zaliczam tą kwestię do mitów ze względu na to, że do tej pory wiele osób uważa, iż spożycie kofeiny jest bardzo szkodliwe dla płodu i np. trzeba całkowicie odstawić spożycie kawy. Owszem kofeina:

- po pierwsze – przenika przez łożysko, a więc trafia do krążenia dziecka;

- po drugie – ze względu na zmiany hormonalne kobiety ciężarnej, utrzymuje się 2-3 krotnie dłużej w krążeniu (10-18 godzin) w porównaniu do kobiet, które nie są w ciąży (4-6 godzin), czyli jest wolniej metabolizowana;

- po trzecie - może mieć negatywny wpływ, ale to będzie zależeć od dawki czy też zaawansowania ciąży;

- po czwarte – organizm kobiety ciężarnej sam podpowiada, kiedy kofeiny jest już za dużo, a więc jak słuchasz swojego organizmu, to ciężko będzie przesadzić.

Mit co do negatywnego wpływu kofeiny zaczął się od tego, że w dużych dawkach kofeina (według badań naukowych) wywołuje wady wrodzone u myszy. Jednak dawka będąca teratogenem dla płodu ciężarnej myszy jest odpowiednikiem 150 filiżanek mocnej kawy dziennie dla płodu ciężarnej kobiety. Tyle kawy nie wypije nawet największy kawosz na świecie.

Badania naukowe pokazały, że kobiety, które dostarczały nawet 400 mg kofeiny nie zwiększają w żaden sposób wystąpienia wad wrodzonych u swoich potomków. Jednak! Ze względu na to, że są doniesienia, iż nadmiar kofeiny może spowodować wczesne poronienie w I trymestrze lub też powodować objawy odstawienia u noworodka zaleca się, aby dzienna dawka kofeiny nie była wyższa niż 300 mg.

Warto pamiętać, że kofeina nie znajduje się tylko w kawie, a również w innych produktach jak np.: herbata, czekolada, coca-cola czy nawet np. lody kawowe/czekoladowe, dlatego, aby wiedzieć, ile możesz wypić kawy nie przekraczając tych 300 mg kofeiny dziennie trzeba wiedzieć, ile już jej dostarczyłaś z innych produktów.

ALKOHOL ORAZ PALENIE

Bardzo szokuje mnie fakt, że w świetle obecnej, szeroko dostępnej wiedzy, nadal jest strasznie dużo osób (niestety nawet w moim bliskim otoczeniu), które uważają, że trochę słabego winka czy papierosek raz na jakiś czas w ciąży nie zaszkodzi. Złe sa też mity oraz ich szerzenie typu: „rzucenie papierosów powoduje więcej krzywdy dla dziecka przez odczuwalny stres niż dalej palić, ale mniej”.

Faktem jest to, że negatywne skutki wywarte przez alkohol na płód będą zależeć od dawki oraz częstotliwości spożycia. Mimo to, wszystkie towarzystwa ginekologiczne stoją na stanowisku, że nie ma czegoś takiego jak bezpieczna/dozwolona ilość alkoholu dla kobiety ciężarnej, bo alkohol dostaje się do krwi płodu w takim samym stężeniu jak do krwi matki, a eliminowanie alkoholu z krwi dziecka trwa 2-krotnie dłużej. Ze względu na powyższe, płód może być już na etapie „tracenia przytomności” gdy matka czuje dopiero delikatny przyjemny stan upojenia.

Mózg jest najbardziej podatnym narządem na zaburzenia rozwojowe, spowodowanym spożywaniem przez przyszłą matkę alkoholem – każde nawet najmniejsze spożycie alkoholu powoduje zaburzenia w rozwoju mózgu, są nawet doniesienia, które twierdzą, że alkohol powoduje więcej uszkodzeń niż narkotyki.  W skrajnych przypadkach bardzo duże nadużycie alkoholu w ciąży wywołuje Zespół Alkoholowy Płodu – FAS (Fetal Alcohol Syndrome), a przy mniejszym spożyciu alkoholu: poronienia, oddzielenie się łożyska, poród przedwczesny, poród martwego dziecka, mniejszy iloraz inteligencji u dziecka, ADHD, deficyty uwagi, trudności w uczeniu się, niedobór sprawności czuciowej i ruchowej oraz wiele innych opóźnień w rozwoju umysłowym.

Ze względu na powyższe, eksperci zalecają rezygnację z alkoholu nawet na ok. 3 miesiące przed planowanym podjęciem starań o potomstwo lub w momencie, kiedy masz podejrzenia, że mogło dość do zapłodnienia (niezabezpieczony stosunek), gdyż wiele przyszłych mam (jak już w ramach projektu wspominałam) nie są w pierwszych tygodniach nawet świadome tego, że są w ciąży.

Tak samo jak w przypadku alkoholu - nie ma czegoś takiego jak dozwolona ilość papierosów, które można wypalić dla kobiety ciężarnej. Palenie przed zajściem w ciąże, wedle wyników badań naukowych nie ma negatywnego wpływu na dziecko pod warunkiem, że jak tylko w ciąże zajdziesz od razu przestaniesz palić. Jedyne co - nałogowe palenie może rzeczywiście obniżając płodność przeszkadzać w zajściu w ciąże. Natomiast palenie w ciąży może mieć tragiczne efekty.

Wyobraź sobie, że każdy wypalany papieros trafia do Twojego dziecka wpływając na ruchy mięśni oddechowych, powodując niedotlenienie, czego skutkiem są występujące okresy bezdechu oraz bardzo przyśpieszonego oddychania.

Palenie w trakcie ciąży zwiększa ryzyko: ciąży pozamacicznej, łożyska przodującego, przedwczesnego oddzielenia się łożyska czy pękniecie błon płodowych, przedwczesnego porodu, zmniejszonej masy ciała dziecka, tachykardii dziecka, astmy, POCHP, osłabionej odporności, nagłej śmierci łóżeczkowej SIDS, problemów w rozwoju psychicznym, trudności w nauce, ADHD itd. Twój potomek więc „będzie wdzięczny” nie tylko wtedy, kiedy Ty nie będziesz paliła, a również, kiedy będziesz unikała miejsc w których palą inni, gdyż palenie bierne również szkodzi. Pamiętaj, że nawet jeśli np. Twój partner pali, ale poza domem, dym oraz produkty uboczne i tak zostają w jego ubraniach i skórze, a więc nadal będziesz narażona w jakimś stopniu na ich działanie. Najlepiej więc rzucać palenie razem dla dobra waszego potomka.

LEKI

W przypadku leków zasada „lepiej dmuchać na zimne niż przypadkiem się sparzyć” ma idealne zastosowanie, gdyż obecnie uważa się, że jeśli nie udowodniono inaczej, wszystkie leki, a nawet naturalne substancje suplementacyjne w postaci ziół, są potencjalnie szkodliwe dla rozwoju płodu. Niektóre leki jednak wolno stosować lub często jest taka sytuacja, że kobieta ciężarna musi przyjmować środki farmakologiczne – wtedy się kieruje zasadą: „lek jest dozwolony, jeśli korzyści wynikające ze stosowania go dla matki przeważa nad potencjalnym zagrożeniem dla płodu”.

FDA opracowała system klasyfikacyjny dla leków oraz zamieściła to w tabele opisując kategorię leków literami: A, B, C, D, X, gdzie kategoria A jest najbardziej bezpieczna (ryzyko uszkodzenia płodu jest bardzo mało prawdopodobne), a kategoria X zabroniona (ryzyko jest większe niż korzyści).

Każdy lek oraz preparat dostępny bez recepty czy różnego rodzaju suplementy konsultuj więc z lekarzem prowadzącym ciąże.

CZYNNIKI INFEKCYJNE

Nie bez powodu jeszcze w pierwszym artykule projektu Julia Radzi  poruszałam temat badań, które najlepiej wykonać nawet już starając się o ciążę, a nie dopiero wtedy, kiedy już do niej doszło, gdyż niektóre choroby lepiej wykryć i przeleczyć zanim się zajdzie w ciąże. Wiele kobiet zapomina o tym, że czasami choroby, które dla nas jako dorosłych są niewinne, mogą być groźne dla rozwoju naszego płodu. Czynniki infekcyjne to jest coś, nad czym w porównaniu do picia czy palenia nie do końca możemy zapanować, a stanowią największe zagrożenie.

Do najgroźniejszych czynników infekcyjnych, szczególnie we wczesnych etapach ciąży mogących spowodować liczne wady rozwojowe oraz zaburzenia układu nerwowego dziecka zaliczamy:

  1. Toksoplazmozę;
  2. Cytomegalię;
  3. Różyczkę;
  4. Opryszczkę narządów płciowych;
  5. Grypa;
  6. Ospa wietrzna;
  7. HIV;
  8. Krętek kiły.

O autorze

Julia Morawska

Julia Morawska

Psychodietetyk oraz absolwentka Uniwersytetu Medycyny Funkcjonalnej. Niebawem mama, służę poradami w kwestii przygotowań do ciąży oraz w jej trakcie.

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad