Badania suplementów Healthy Lifestyle Plotki suplementacyjne Suplementacja Suplementy diety Trening

Melatonina w sporcie – część 7 – czy melatonina wpływa na układ hormonalny? Vol. 2 – gonadotropiny i tyroidy

Do podstawowych hormonów płciowych zaliczamy testosteron, estrogen, progesteron, W ich wytwarzanie zaangażowana jest także folitropina (FSH), lutropina (LH) oraz progesteron. Miejscem produkcji hormonów płciowych są przede wszystkim gonady (jajniki u kobiet i jądra u mężczyzn), ale także łożysko i kora nadnerczy.

Hormonom płciowym przypisuje się szczególne znaczenie w kontekście sportu, wysokiej wydolności organizmu i odpowiedniej kompozycji sylwetki, ze względu na istotny wpływ na aktywację syntezy białek mięśniowych, a także zapewnienie odpowiedniej kondycji układu ruchu i powłok skórnych. Od dziesięcioleci atleci starają się modulować układem endokrynnym w sposób pozwalającym maksymalizować osiągi sportowe i „żyłować” sylwetkę. Często producenci proponują rozmaite (dozwolone) substancje mające wpływać na wytwarzanie hormonów, jednak nie zawsze (a w sumie to niezmiernie rzadko) kończy się to powodzeniem. Z tego tez powodu dziś chciałbym skupić się na możliwym wpływie (lub tez jego braku) suplementacji melatoniną na stężenia hormonów płciowych lub ich „prekursorów”. W ostatnim tekście wspomniałem pokrótce o korelacji Mel/GH, gdzie wzrost owszem, jest odnotowywany jednak jego istotność kliniczna może nie być zauważalna. Być może hormony płciowe pozwolą się nieco bardziej „namieszać”?

Gonadotropiny i melatonina – zacznijmy od podstaw

Do tej pory udało się zaobserwować, że obecność i prawidłowa funkcja szyszynki (nie mylić z podażą egzogennej melatoniny!) wpływa supresyjnie na wydzielanie gonadoliberyny, a w efekcie nieco hamuje uwalnianie gonadotropin – FSH i LH. Sytuacja ta jest jednak niesłychanie dynamiczna i zmienna zależnie od rozmaitych czynników, jak np. wiek, płeć, pora dnia/roku czy nawet gatunek modelu zakwalifikowanego do badań. Badania na modelach gryzoni (gł. szczury) nie dały jednoznacznych odpowiedzi, jednak wpływ hamujący wydaje się być najsilniej odczuwalny u osobników młodych lub niedostatecznie odżywionych. Chomiki syberyjskie pozwoliły nam za to zaobserwować, że krótki cykl świetlny (większość doby w ciemności, a więc i wyższe oraz dłuższe piki melatoniny) prowadzi do spadku poziomów LH, FSH, a w efekcie także testosteronu (TST). Owce natomiast przy krótkim cyklu świetlnym oraz wstrzyknięcia melatoniny reagują wzrostem stężenia LH – zależność ta była zmienna zależnie od fazy cyklu płciowego owcy.

U ludzi sugeruje się, że bardzo wysokie stężenia Mel w okresie rozwojowym mogą opóźniać dojrzewanie płciowe – wnioski te jednak są raczej zbyt daleko wysunięte, gdyż wiele doniesień naukowych nie wspiera tej hipotezy. Badania prowadzone na zdrowych mężczyznach udokumentowały brak wpływu supresyjnego doustnej podaży Mel na FSH i LH, a nawet długotrwałe (powiedzmy… trwające miesiąc) przyjmowanie niskich dawek (2mg) nie doprowadziło do zniżki poziomów LH i TST u tej grupy. U dorosłych niewidomych (których charakteryzuje wyższa koncentracja Mel) nie stwierdza się zaburzeń w stężeniach gonadotropin, jednak u młodych chłopców z tej grupy jest to zauważalne.

U kobiet ciągła podaż melatoniny może skutkować obniżeniem koncentracji LH, jednak dawka jednorazowa prowadzi do wzmożonej jego produkcji. Analizując z szerszej perspektywy wydawać się może, że suplementacja najpewniej nie wpływa długofalowo na wytwarzanie gonadotropin i zaburzenia rozwoju płciowego/poziomu hormonów płciowych.

Na melatoninie dzieci się nie dorobisz?

Biorąc pod uwagę badania na modelu zwierzęcym nie sposób dziwić się, że swojego czasu melatonina była proponowana kobietom jako… środek antykoncepcyjny!* Info nieco zamierzchłe bo z 1993, kiedy to antykoncepcja na bazie hormonu szyszynki była w trakcie badań klinicznych 3 fazy. Jak widzimy na dzień dzisiejszy po „dostępności” tabletek antykoncepcyjnych na bazie Mel - nie okazała się chyba specjalnie skuteczna, jednak sama koncepcja nasunęła naukowcom pewne pytania i zmusiła do przeprowadzenia badań dokumentujących bezpieczeństwo stosowanie przez dłuższy czas/w wyższych dawkach. Na szczęście przyniosły one dobre informacje! 2 próby kliniczne, w których uczestniczyło 1400 kobiet przyjmujących 75 mg melatoniny dziennie przez okres 4 lat pozwoliły stwierdzić, ze nawet tak długi okres przyjmowania i to niesamowicie wysokich dawek nie prowadzi do trwałego upośledzenia płodności u płci pięknej!

* Niestety nie mam dostępu do pełnego tekstu publikacji, jednak udało mi się dotrzeć do informacji, ze badane tabletki zawierały w składzie prócz melatoniny również progesteron

Efektom „finalnym”, a więc poziomowi testosterony i estrogenów (a także burzliwej prolaktynie) postaram się poświęcić osobną część, dziś pragnę natomiast wspomnieć jeszcze o tyroidach – hormonach tarczycy. Gdy natknąłem się swojego czasu na badania na modelu zwierzęcym nieco zjeżył mi się włos na głowie. Z czasem jednak ochłonąłem i okazało się, że nie jest źle 😉 Zerknijcie sami:

Testosteron, tarczyca i melatonina – coś je łączy?

Badania przeprowadzone na szczurach (n=24) przyniosły dosyć ciekawe (i niepokojące) wyniki. Gryzonie podzielono na 4 grupy po 6 osobników – kontrolną, otrzymującą dootrzewnowo sól fizjologiczną, „z nadczynnością tarczycy” - dawka T4 na poziomie 0,3mg/g/d oraz „z nadczynnością tarczycy i melatoniną), gdzie prócz tyroksyny podawano 3mg/kg/d Mel. Zaobserwowano, że grupę „nadczynnościową” charakteryzowała najwyższa koncentracja T3 oraz TST, podczas gdy grupa otrzymująca Mel charakteryzowała się najniższą ich koncentracją. Naukowcy sugerują, ze podaż egzogennej melatoniny szczurom z nadczynnością tarczycy może prowadzić do supresji produkcji hormonów tarczycy i testosteronu. Czy jednak na taki skutek są narażeni ludzie? Niestety nie udało mi się odnaleźć prac na ten temat, w literaturze odszukać można jednak wzmianki o braku dowodów na realny wpływ na poziom tyroidów u ludzi (nawet u osób cierpiących z powodu bezsenności suplementujących dawki 3mg przez okres 6 miesięcy) oraz bardzo niespójne informacje dotyczące modeli zwierzęcych i badan in vitro.

Część 1

Część 2

Część 3

Część 4

Część 5 

Część 6

 

Literatura:
http://www.phmd.pl/api/files/view/2041.pdf
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1395802/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8365512/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3742833/
http://www.phmd.pl/api/files/view/2085.pdf

O autorze

Paweł Szewczyk

Paweł Szewczyk

Dietetyk praktyk i pasjonat naukowego podejścia.
Doktorant w Zakładzie Dietetyki Katedry Gastroenterologii i Hepatologii, prelegent wielu konferencji, autor tekstów popularnonaukowych oraz artykułów naukowych. Szkoleniowiec sportowców, trenerów i dietetyków

Na co dzień zgłębiam tajniki żywienia i suplementacji w sporcie, a także znaczenie snu i wpływ na regenerację senną poprzez dietę, suplementację i modyfikacje stylu życia.

Po więcej informacji zapraszam:
https://www.facebook.com/PawelSzewczykDietetyk/
https://www.instagram.com/pawel_szewczyk_dietetyk/

› Zobacz wszystkie artykuły

2 komentarze

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

  • Czytałem chyba wszystkie artykuły i nie przeczytałem (albo doczytalem) jak długo dorosły mężczyzna (30lat) moze brać melatonine w dawce 1-2mg (1mg zalecana dawka na opakowaniu)

    • Trudno odpowiedzieć na to pytanie bezpośrednio, gdyż nie spotkałem się z danymi mówiącymi o zagrożeniach powodowanych długotrwałą suplementacja melatoniny. Regulacja jej endogennego wytwarzania nie opiera się na mechanizmie sprzężenia zwrotnego, a co za tym idzie – suplementacja nie powoduje „blokowania” i nie ogranicza produkcji naturalnej.

      Badania kliniczne prowadzone przez 4 lata (wysokie dawki – 75mg/d) na kobietach nie przyniosły żadnych informacjach o przeszkodach dla długotrwałego stosowania.

Facebook

Ad