Odchudzanie Suplementacja

L-karnityna a redukcja tkanki tłuszczowej

L-karnityna jest prawdopodobnie jednym z najpowszechniej stosowanych dodatków do suplementów diety z grupy tzw. spalaczy tłuszczu. Wynika to z jej niewątpliwie ciekawej właściwości jaką jest rola transportera kwasów tłuszczowych do wnętrza mitochondrium, w którym dochodzi do ich utlenienia (pisząc kolokwialnie - spalenia). Zasugerowano, że zwiększenie jej ilości poprzez suplementacje doprowadzi do przyspieszenia utraty tłuszczu zapasowego. Jest to założenie dość logiczne, niemniej czy słuszne?

By w ogóle zastanowić się nad jej potencjalnym wspomaganiu redukcji tkanki tłuszczowej należałoby rzeczywiście wykazać, że jej suplementacja wpływa w sposób znaczący na metabolizm substratów energetycznych (zmieniając udział tłuszczu). Niestety owe założenie nie znalazło potwierdzenia we wstępnych badaniach naukowych - nie notowano zwiększenia jej stężenia w komórce. Zwiększona dostępność l-karnityny w surowicy nie powodowała więc zwiększenia zawartości l-karnityny w mięśniach, ani nie zmieniała utleniania lipidów [1-4]. Stąd też - nie wykazano skuteczności jej suplementacji w utracie masy ciała [5].

Przypuszczalnym problem z działaniem l-karnityny było więc jej nie przechodzenie do wnętrza komórki (a tylko tam hipotetycznie mogłaby działać).

Swego rodzaj światełko nadziei dla l-karnityny rzuciła praca Stephens F. i in., w której udało się podnieść jej poziom [6]. Zaobserwowano bowiem, że l-karnityna jest w stanie dostać się do komórki mięśniowej tylko w sytuacji, gdy towarzyszy jej insulina. Można by było powiedzieć - problem rozwiązany. No niekoniecznie. W przytoczonej pracy l-karnitynę i insulinę podano w postaci wlewu dożylnego. Osiągnięto więc stan hiperkarnitynemii i hiperinsulinemii, co nie dawało praktycznych wniosków, lecz skłoniło do dalszych badań.

Zainspirowani wynikami przytoczonego eksperymentu, Wall B. i in. postanowili sprawdzić jak transport l-karnityny wypadnie pod wpływem fizjologicznych ilości insuliny (wydzielanej w konsekwencji spożycia pewnej dawki węglowodanów) [7]. W badaniu wzięło udział 14 zdrowych mężczyzn, których podzielono na dwie grupy. Pierwsza otrzymywała 80 g węglowodanów, a druga 1,36 g l-kranityny (2 g winianu l-karnityny) razem z porcją 80 g węglowodanów dwa razy dziennie. Węglowodany przyjmowano w postaci odżywki węglowodanowej (Vitargo). Jak się okazało - po 24 tygodniach poziom l-karnityny w mięśniach w grupie z suplementacją podniósł się o 21%, bez zmian w grupie placebo. Przytoczony rezultat dobrze obrazuje poniższy wykres:

Dodatkowo, odnotowano poprawę wydolności o 11% oraz o 55% mniejsze zużycie glikogenu (co analogicznie oznaczało większe wykorzystywanie kwasów tłuszczowych). Potencjalne zastosowanie we wspomaganiu pracy nad sylwetką było więc już co najmniej realne.

Mając na uwadze wyniki przytoczonej pracy, w roku 2013 opublikowano badanie oceniające, czy taka strategia będzie wpływała na zmiany poziomu tkanki tłuszczowej w organizmie [8]. Do studium zaklasyfikowano 12 zdrowych mężczyzn, których podzielono na dwie grupy. Pierwsza przyjmowała 80 g węglowodanów, a druga 1,36 g l-kranityny (2 g winianu l-karnityny) razem z porcją 80 g węglowodanów dwa razy dziennie (w postaci Vitargo). Model badania był więc praktycznie taki sam. Po 12 tygodniach zanotowano 21% wzrost poziomu l-karnityny w mięśniach w grupie z suplementacją, bez zmian w grupie placebo. Ponadto, masa ciała i tkanka tłuszczowa wzrosła w grupie placebo odpowiednio o 1,9 i 1,8 kg i co ciekawe - owe parametry nie uległy zmianie w grupie z suplementacją. Wyniki klarownie prezentuje poniższy wykres:

Suplementacja l-karnityną może więc potencjalnie zapobiegać przyrostom masy ciała w konsekwencji zbyt wysokiej podaży węglowodanów. Niestety ograniczeniem badania jest brak kontroli spożycia kalorii, czy aktywności u uczestników. W pracy wzięło udział także tylko 12 osób. Niestety to również aktualnie jedyne badanie tego typu.

W świetle dostępnych dowodów trudno więc odpowiedzieć na pytanie czy jej suplementacja jest pomocna w trakcie redukcji tłuszczu zapasowego. Wiemy, że odpowiednia metoda jej suplementacji (2 razy dziennie 1,36 g l-karnityny z porcją 80 g węglowodanów w postaci Vitargo) pozwala na zwiększenie jej stężenia w mięśniach po upływie 12-24 tygodni, wpływając na metabolizm substratów energetycznych. Warto przemyśleć czy dodatkowe spożycie aż 160 g węglowodanów w postaci odżywki węglowodanowej (co odpowiada około 640 kcal) jest tego warte. Kolejne prace w tej materii są więc pożądane by przetestować inne modele suplementacji oraz ich zasadność.

O autorze

Radosław Smolik

Radosław Smolik

Popularyzator wiedzy, pasjonat nauk o żywieniu i żywności, autor setek opartych na dowodach naukowych artykułów dotyczących dietetyki i suplementacji.

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad