Blogi Treningowe Ciekawostki kulinarne Diety Odchudzanie Odżywianie Trening

kulturystka z haszi i niedoczynną tarczycą??

GalleryComics_1900x900_20140430_Injustice_Year2_4_5334ac89415846.47758579

Nazwa tarczyca (ang thyroid) pochodzi od greckiego słowa thyreos, oznaczającego tarczę, używaną przez greckich wojowników.

Dziś chciałabym trochę Wam o niej poopowiadać, ponieważ problem z tarczycą jest ówcześnie jednym z najpowszechniejszych zaburzeń endokrynologicznych. A jest to jeden z najważniejszych i największych gruczołów wydzielania wewnętrznego jaki mamy.

Pomimo, że waży "tylko" ok 18g (u kobiet) do 25g (u mężczyzn), to odpowiada za wydzielanie hormonów niezbędnych dla wszystkich procesów metabolicznych, które zachodzą w naszym ciele. Chyba nie ma komórki w organizmie, która nie miałaby receptora tarczycy! Tarczyca wytwarza dwa hormony: trijodotyronininę (T3, zawierającą 3 cząsteczki jodu) oraz tetrajodotyroninę (T4, tyroksynę, zawierającą cztery cząsteczki jodu). Tyreoglobulina, wiążąca hormony tarczycy, zawiera liczne cząsteczki tyrozyny, aminokwasu, który uzyskujemy z produktów białkowych takich jak mięso, jaja, migdały. Tarczyca wytwarza o wiele więcej T4 niż T3; produkowane są one w proporcji 80 procent do 20 procent, jednak w działaniu T3 jest silniejsza od T4, nawet siedmiokrotnie. Większość T3 (85% procent) jest wytwarzana z T4. T4 zamienia się w T3 przez enzym zwany 5'-dejodynazą, co odbywa się głównie w wątrobie i nerkach, ale może mieć miejsce niemal każdej innej  komórce organizmu. Działanie tego enzymu wiąże się z selenem i w mniejszym stopniu z cynkiem oraz kilkoma innymi witaminami takimi jak: A, D, B2 i B3. T4 niestety może także zostać zamieniona w revers T3 (rt3) lub usunięta. U osób zdrowych T4 jest stale przekształcana zarówno w T3 i rT3, ale organizm szybko eliminuje rT3. Jednak w pewnych warunkach produkcja rT3 się zwiększa i przyczynia do zmniejszenia stężenia aktywnej T3 w ustroju; przemiana materii ulega spowolnieniu  i pojawiają się objawy niepożądane (będę pisać o tym niżej).

unnamed

Warto wspomnieć, że gruczoł tarczowy produkuje jeszcze  T1 i T2, które jednak nie działają jak hormony.

Hormony tarczycy kontrolują podstawową aktywność wszystkich komórek w ciele, łącznie z metabolizmem, wzrostem i rozwojem. Gdy poziom hormonów spada poniżej normy, przemiana materii w komórkach ulega spowolnieniu i poziom energii się obniża (niedoczynność tarczycy). Kiedy zaś stężenie owych hormonów jest zbyt duże - metabolizm i wszystkie zachodzące procesy w organizmie przebiegają szybciej (dzieje się to przy nadczynności tarczycy).

Zatem warto dbać o tarczycę, szczególnie, ale nie tylko, jak w Waszej bliskiej rodzinie są osoby, które też mają z nią problem, osoby, które mają choroby autoimmunologiczne (różnego typu; moja siostra np ma cukrzycę insulinozależną, mama nadczynność tarczycy), problemy z jelitami, chorzy na celiakię, każdy kto łatwo przybiera na wadze i trudno mu zrzucić nadmiar kilogramów, każdy kto nieoczekiwanie schudł, ludzie z depresją, wszyscy Ci co czują się wiecznie zmęczeni i ospali, również osoby, które są na długich  dietach redukcyjnych, a nigdy nie sprawdzały profilu tarczycowego. To ten moment, gdy powtórzę jak mantrę: bez zbadanej tarczycy, nie powinniśmy przechodzić na nisko-węglowodanowe diety oraz należy ją na takowej diecie kontrolować. Nasze tarcze lubią węgle (magiczne minimum 150g!*).

Do tego jeszcze dodam, że nawet jeśli badacie rutynowo tarczycę pod kontrolą lekarza, tak jak ja, mając mamę z nadczynnością, babcię/siostrę z chorobami autoimmunologicznymi, to nie musi znaczyć, że faktycznie jest wszystko okej 🙁 (przepraszam za ten pesymizm na starcie, ale chcę przestrzec i wyczulić, napewno nie siać panikę!). Szczególnie jak lekarz patrzy tylko na normy laboratoryjne, a stan tarczycy ocenia jedynie na bazie TSH.. Żałuję, że rok temu nie miałam obecnej wiedzy:(. Możliwe, że moje poczynania byłyby inne. Wielu lekarzy nie zaleca szczegółowych badań. Pomijam jak ciężko jest się w ogóle dostać na NFZ do endokrynologa. Ja nawet nie próbowałam; nie mam na to czasu i cierpliwości.

Nie znaczy to również,  że jak pójdziesz prywatnie, to lekarz będzie tak zajebisty, że już niczym się nie musisz martwić. WARTO pójść na pewno do polecanego, sprawdzonego lekarza. Ale nie ufajmy mu w 100 procentach, tylko sprawdzajmy wiedzę, dopytujmy dlaczego tak a nie inaczej, zasięgnijmy opinii drugiego lekarza, poczytajmy na ten temat, doszkólmy się, na internecie wbrew pozorom jest również dużo darmowej specjalistycznej wiedzy (w temacie tarczycy polecam książki i strony niżej wymienione jako źródło).  Szczególnie, że nie od dziś wiadomo, że lekarze z reguły leczą badania, a nie doszukują się ich przyczyny. W przypadku tarczycy, przeważnie wykonywane jest tylko wspomniane badanie TSH (pomijam fakt, że TSH nie jest hormonem tarczycy, a przysadki mózgowej **patrz pod artykułem), do tego często choroby tarczycy są wtórne! Pomimo , że większość laboratoriów uznaje wynik 4,2 uIU/ml za górną granicę normy dla TSH, ostatnie badania wykazały, że badanie już na poziomie powyżej 2 uIU/ml może wskazywać, że tarczyca znajduje się we wczesnej fazie choroby niedoczynności. Ja od lat ,od kilku endokrynologów, słyszałam, że jestem zdrowa i moje wyniki wykazują, że mam zdrową tarczycę. Nawet usłyszałam to ostatnio, w styczniu, gdy kolejne badanie TSH wyniosło już ponad 3 jednostki (w listopadzie było jeszcze na poziomie 2,7). Ft3 i ft4 bardzo niskie (dolne granice norm), dla mnie coś było nie tak, wtedy też zdecydowałam się zrobić SAMA badania na antygeny (poniżej podam jakie), ANA , trab.

Lekarzy nawet nie wzruszył fakt, że pojawiły się u mnie objawy, które mnie zaniepokoiły i wskazywały ewidentnie na niedoczynność/hashimoto. Ale normy laboratoryjne na dobre im chyba przyćmiły jasność umysłu. Jeden jedyny lekarz tylko kazał mi wrócić za 3 miesiące z powtórzonymi wynikami, bo tak... może to być w przyszłości "haszi". Nikt mi nie zlecił badania USG, które okazało się moim rozwiązaniem problemu ( zniszczona tarczyca i duże zaawansowane kilkuletnie wole). Pomijam, że cały profil tarczycowy był moją inicjatywą. USG zrobiłam sama, prywatnie u radiologa (mam do polecenia w Warszawie!!). Gdybym sama nie zaczęła szukać,  podejrzewam, że byłabym za parę tygodni zaspaną, bez energii, bez koncentracji, bez włosów "zdrową wg norm laboratoryjnych" grubaską. Lekarze w końcu byli zachwyceni moimi pozostałymi wynikami, świadczącymi o super zdrowym stylu życia.. Resztę objawów tłumaczyli stresującą pracą i niewyspaniem. Ja natomiast wiedziałam, że coś jest nie tak. Za dobrze znam swoje ciało i organizm. Badałam się pod kątem wszystkich znanych mi chorób autoimmunologicznych (pcos, insulinooporność, nadnercza, trzustka) , nie będę nawet wspominać jakie koszty poniosłam, bo niestety niewiele mi dały moje zdolności aktorskie w NFZ-ecie .

Także może to głupio zabrzmi ale cieszę się, że wiem choć co mi jest, że mam niedoczynność tarczycy i Hashimoto ZDIAGNOZOWANE. U mnie w rodzinie i wśró bliskich problemy z tarczycą są obecne i wiem, że można z nimi żyć i być szczupłym. Ale jest to straszne cholerstwo, które na pewno tego nie ułatwia. Szczególnie jak się trenuje i się walczy tyle lat o piękne wyrzeźbione ciało, a tu w parę tygodni woda zalewa cale Twoje osiągnięcia,  no i nie tylko woda, ponieważ hormony tarczycy mają wpływ na zmianę energii z pożywienia w energię fizyczną - zatem ciężej kontrolować wagę. To jakby się zrobiło milion kroków w tył, albo hiper masę ;). Poniżej podaję inne najczęstsze oznaki niedoczynnej tarczycy.

Objawy niedoczynności:

ospałość, zmęczenie,

przybieranie na wadze bez wyraźnego powodu

wolne słabe tętno

depresja, zamęt psychiczny, zmiana nastrojów (płacz i śmiech naprzemiennie)

wole - powiększona tarczyca (nie zawsze występuje)

osłabienie koncentracji, słaba pamięć

zwiększona wrażliwość na zimno

sucha skóra i włosy

wypadanie włosów i przerzedzenie brwi

zaparcia,

ochrypły głos

osłabienie mięśni, bóle mięśni i kości

zatrzymywanie płynów w organizmie,

bezpłodność.

Większość osób z chorobami tarczycy ma problemy z układem odpornościowym, a prawdziwe leczenie schorzeń tego gruczołu obejmuje dużo więcej niż tylko samą uzupełniającą terapię hormonalną.

Zaburzenia tarczycy są bardzo powszechne, najczęściej występują u kobiet. U większości osób niedoczynność jest spowodowana niedoborem jodu, a pierwszą oznaką jest powiększenie tarczycy zwane wolem (tarczyca powiększa się by łatwiej wychwycić jod). Przy niedoborze jodu tarczyca staje się jednak mało aktywna i rozwija się niedoczynność. Choroby tarczycy zaliczane są też do chorób rodzinnych, a u osób blisko spokrewnionych z chorymi, istnieje duże prawdopodobieństwo zapadnięcia na podobne schorzenie. Choroby tarczycy występują również często u osób z innymi zaburzeniami autoimmunologicznymi (choroby autoagresywne lubią chodzić parami!).

W krajach rozwiniętych najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy jest schorzenie o podłożu autoagresywnym - choroba Hashimoto. Polega ono na tym, że układ odpornościowy organizmu wytwarza przeciwciała, które atakują i niszczą komórki tarczycy, wytwarzając stan zapalny i upośledzając zdolność tarczycy do wydzielenia dostatecznej ilości hormonów.

Choroba Hashimoto często rozwija się bardzo powoli i przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów. W końcu jednak tarczyca traci zdolność wytwarzania hormonów i rozwija się niedoczynność. Jeśli we wczesnej fazie choroby zostaną wykryte przeciwciała tarczycowe, będzie można uniknąć rozwoju nieodwracalnej niedoczynności tarczycy.

Do diagnozowania tej choroby wykorzystuje się analizę krwi. Badania wykazują podwyższone steżenie TSH, niskie fT4 (wolna  tyroksyna) i niskie fT3 (wolna,  czytaj aktywna, nie związana we krwi z białkami nośnikowymi, trijodotyronina). Dodatkowo przy Hashimoto pojawiają się przeciwciała: anty TPO (przeciwciała przeciwtyreoperoksydazowe ) oraz anty Tg (przeciwtyreoglobulinowe). Musimy zrobić pełen obraz czynności tarczycy, nawet ponosząc samemu koszta. Często jest tak, że przy TSH w normie, ft3 jest za niskie.  Poznanie stężenia T3 jest bardzo istotne, ponieważ wynik pokazuje jak Twój organizm radzi sobie z przekształceniem T4 w jej aktywną postać. Bardzo ważne jest aby rozpoznać chorobę tarczycy możliwie wcześnie, kiedy można ją wciąż wyleczyć za pomocą diety i odpowiednich składników odżywczych!! Pamiętaj, że jeśli TSH ma powyżej 2, to jest już sygnał, ze coś się może dziać!

Dodatkowo mając wynik niskiego ft3 warto sprawdzić badanie tzw reverse t3 (o którym wspominałam na początku artykułu ), czyli nieaktywnej postaci T3. Od niedawna badanie to można wykonać również w Polsce. Rt3 wytwarzane jest w większej mierze w okresie dużego stresu, podczas diet niskokalorycznych, głodówek, a także przy niektórych chorobach, jak schorzenia wątroby. Wysokie stężenie rt3 może hamować wytwarzanie i działanie T3. Zjawisko to nazywamy zespołem oporności na hormony tarczycy i może ono wywołać objawy niedoczynności tego gruczołu  mimo prawidłowych badań krwi oceniających pracę tarczycy!

Gdy podejrzewa się choroby tarczycy, warto również wykonać jej USG, by sprawdzić czy nie pojawiły się na gruczole tarczycy wola, ich przyczyną może być zarówno Hashimoto, niedobór jodu, jak i choroba nadczynności tarczycy - Gravesa Basedowa.

LECZENIE NIEDOCZYNNOŚCI

Warto pamiętać, że przyjmowanie tyroksyny czyli T4 (np popularny Letrox- bez laktozy) nie jest to zwykłe przyjmowanie lekarstwa, a uzupełnianie hormonu, którego nasz gruczoł tarczycy nie jest w stanie wytwarzać. Tyroksyna w kapsułce jest identyczna z wytwarzaną w tarczycy. Jednak musimy pamiętać, że nie jest aktywną postacią hormonu. Organizm musi ją przekształcić w T3. Zatem przyjmując tabletki, należy regularnie sprawdzać poziom stężenia T3, czy organizm przekształca prawidłowo T4 w T3. Są potencjalne z tym problemy. Większość osób przyjmując tyroksynę, dobrze ją toleruje i usuwa objawy niedoczynności. Jednakże tyroksyna to tylko jeden z hormonów tarczycy , są jeszcze T3, T2, T1. U niektórych osób konwersja T4 do T3 nie przebiega prawidłowo, np przy wspomnianej wcześniej oporności na hormony tarczycy. Wówczas należy dodatkowo podawać jeszcze hormon T3. Istnieje kilka preparatów zawierających oba hormony, w tym leki zawierające bioidentyczne T4 i T3 oraz wyciąg z wysuszonej tarczycy świńskiej - nazywany często "naturalnym hormonem tarczycy" (jedno z lepszych rozwiązań, stosowane już od 1892 r!, tutaj mamy full komplet wszystkich hormonów tarczycy T3, T4, T2, T1). Wiele osób uważa, że naturalny hormon od świnek jest najskuteczniejszym rozwiązaniem, ponieważ zawiera te same proporcje hormonów, jak organizm ludzki. Ja jeszcze osobiście nie próbowałam, ale za parę tygodni po pierwszych wynikach, będę podejmować dalsze decyzje co do leczenia.

LECZENIE HASHIMOTO

Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną, czyli mamy sytuację, gdzie nasz układ odpornościowy zwraca się przeciwko sobie, atakuje własny organizm. Niestety konwencjonalna terapia hormonalna jedynie uzupełnia hormony za pomocą przyjmowanych tabletek T4 (lub T4 + T3 ) . Nie powstrzymuje to jednak produkcji przeciwciał! Układ odpornościowy będzie nadal wytwarzał przeciwciała tarczycowe, które coraz bardziej będą niszczyły tarczycę, a uzupełniającą dawkę hormonów trzeba będzie po pewnym czasie zwiększyć. Aby temu zaradzić należy DODATKOWO wprowadzić odpowiednią dietę, suplementację oraz probiotykoterapię.

Niestety wiele osób stosujących leki na tarczycę, nie zdaje sobie nawet sprawy, ze cierpi na chorobę autoimmunologiczną! A usprawniając pracę układu odpornościowego mogą złagodzić objawy niedoczynności takie jak zmęczenie, zatrzymanie wody czy przyrost masy ciała.

Przy wszystkich chorobach autoagresywnych konieczne jest uszczelnienie przeciekającego jelita  (pisałam o tym jak uszczelniać jelito TU) oraz odtrucie wątroby (polecam m.in. niezawodny ostropest).

SUPLEMENTACJA:

-selen - tak jak wspominałam niezbędny przy konwersji T4 w T3; suplement - 100mcg dziennie, ciężko uzyskać odpowiednią ilość z jedzenia. Występuje w orzechach brazylijskich, łososiu, krabach, wieprzowinie, drobiu.

-cynk- potrzebny by nasz układ odpornościowy działał prawidłowo. Występuje w ostrygach, drobiu, wołowinie, orzechach nerkowca, migdałach.

- jod - tu zdania są podzielone jeśli chodzi o suplementację przy niedoczynności, a już szczególnie przy Hashimoto, ten minerał jest potrzebny do produkcji hormonów tarczycy. Potrzebujemy minimalnie 150mikrogramów na dzień. Występuje w rybach, wodorostach, kelpie. Warto skonsultować z lekarzem, ewentualnie zbadać poziom jodu w laboratorium i dbać w międzyczasie w diecie o różnorodność, w tym o ryby i owoce morza.

-miedź - potrzebujemy ją w niewielkich ilościach, dla prawidłowego działania tarczycy, ale łatwo ją dostarczyć z jedzenia (kakao, nasiona, orzechy brazylijskie, migdały)

-witamina A - występuje w produktach zwierzęcych: jaja, ryby, masło,

-witamina D,

-witamina B2 i B3 (najlepiej kompleks witamin B).

(więcej napiszę w kolejnym poście na temat żywienia przy Haszimoto)

IMG_3697

Przy chorobach autoimmunologicznych prawidłowo funkcjonujący układ pokarmowy to podstawa. To właśnie z pożywienia, które zjadamy czerpiemy składniki odżywcze , za to wydalamy toksyny, które nam szkodzą. Zdrowie wątroby, jak i układu odpornościowego jest związane z układem pokarmowym. Jeśli źle trawimy, w naszym przewodzie pokarmowym mogą gromadzić się toksyny i przedostawać do innych rejonów ciała. Substancje toksyczne w jelitach wywołują stany zapalne w ustroju, a to właśnie one wywołują najwięcej szkód w chorobach autoagresji. Większość osób cierpiących na choroby autoimmunoligiczne ma tzw. "nieszczelne jelito" jak i alergie lub nietolerancję na co najmniej jeden rodzaj pokarmu, co przyczynia się do rozwoju choroby!!

W dobrze działającym układzie trawiennym pożywienie jest rozkładane na mniejsze cząsteczki, po czym przechodzi przez ścianę jelit do krwiobiegu lub ukł chłonnego, a następnie do wątroby. Zdarza się jednak, ze pożywienie przechodzi przez ścianę jelit w postaci większych elementów, częściowo strawione. Układ postrzega takie części pokarmowe za "ciało obce" i reaguje na nie tworząc przeciwciała, tworząc stan zapalny.  Czasami następuje natychmiastowa reakcja alergiczna, innym razem reakcja jest bardziej subtelna i opóźniona, w związku z czym trudniej ją rozpoznać, przez co ciężko stwierdzić jakie pożywienie nam tak naprawdę szkodzi. Jest to tzw typ opóźnionej (utajonej) reakcji , czyli nadwrażliwość pokarmowa IgG – zależna i IgA – zależna.  Tego rodzaju opóźnione reakcje wywołują objawy takie jak zespół przewlekłego zmęczenia, zespół jelita drażliwego, dolegliwości skórne.

Gdy układ odpornościowy jest nadmiernie pobudzany w ten sposób przez dłuższy okres, wzrasta produkcja przeciwciał atakujących organizm. Dlatego ważne jest wyeliminowanie produktów, które nam szkodzą!

Często osoby z chorobami autoimmunologicznymi przechodzą na protokół AIP, który eliminuje większość ryzykownych grup pokarmowych na min 30 dni, dzięki czemu uspokaja układ odpornościowy. Po określonym okresie, część z pokarmów wprowadza się na nowo do diety, stopniowo, po kolei grupa po grupie, obserwując, jak organizm reaguje na każdą z nich. Protokół jest dość restrykcyjny, dziś o nim nie będę pisała, ale myślę, że jest to bardzo dobre rozwiązanie dla większości osób borykających się ze schorzeniami autoagresywnymi , nie tylko przy chorobach tarczycy. Warto poczytać o tym lub zwrócić się do dobrego dietetyka klinicznego, który Was umiejętnie wprowadzi w protokół. Wiele osób na protokole odnotowuje poprawę samopoczucia, wyglądu oraz wyników badań.

Innym rozwiązaniem,  które ja sama zastosowałam , jest po prostu wykonanie testów na alergie utajone Igg/Iga zależne, które wskazują nam od razu co nam szkodzi i w jakiej skali, dzięki czemu wiemy co musimy wyeliminować z naszej diety, a co z czasem będziemy mogli wprowadzić metodą rotacyjną. Ważne jest by testy wykonać w wyspecjalizowanych placówkach posiadających certyfikaty i akredytację najlepszych agencji i ośrodków akredytacji laboratoryjnej (COLA, CLIA, Washington Department of Health, CAP). Jest to gwarancja na wiarygodne, najwyższej jakości testy, bo niestety na rynku pojawiło się już dużo tanich testów, gdzie większości udowodniono, że mają wiele nieprawidłowości:/ Ja wykonałam test na nietolerancję FoodScan IgA/ IgG (USBiotek) w jednym z lepszych wyspecjalizowanym ośrodku medycznym w Polsce -  VitaImmun.

Objawy nietolerancji pokarmowej IgG – zależnej są bardzo zróżnicowane, od migren, biegunek, zaparć, wzdęć, bólów brzucha, bólów mięśniowych i stawowych, nadwagi, otyłości, nadciśnienia, problemów skórnych,a nawet depresji czy pogorszenia formy psychofizycznej.
W nietolerancji pokarmowej IgA – zależnej najczęściej już kilka godzin po posiłku dochodzi do rozwoju gwałtownych problemów ze strony przewodu pokarmowego (bóle brzucha, biegunka, wzdęcia). Takie testy warto zrobić, nawet gdy nie mamy stwierdzonej choroby autoimmunologicznej, a gdy powyżej wymienione objawy występują u nas nagminnie i nie możemy dociec ich przyczyny.
Nieleczone nietolerancje pokarmowe IgA i IgG – zależne prowadzą do rozwoju przewlekłego stanu zapalnego w organizmie i mogą predysponować do rozwoju chorób autoimmunologicznych, które są teraz plagą, a żywność niestety najczęściej ma duży w tym udział.

Dodatkowo u osób , u których organizm wytwarza przeciwciała i jelito jest "przesiąkliwe", zawsze występuje nierównowaga między pożytecznymi i szkodliwymi bakteriami w przewodzie pokarmowym. Ważne jest wówczas, by zadbać o naszą mikroflorę jelitową, zastosować odpowiednie szczepy bakterii probiotycznych, ale chciałabym temu tematowi poświęcić oddzielny artykuł.

To co można wykluczyć tymczasowo z diety na protokole eliminacyjnym przy chorobie Hashimoto to:

  • Goitrogeny -zwiększają zapotrzebowanie na jod w małej ilości, w większej mogą uszkodzić gruczoł tarczycy
  • Rodanki -zaburzają wchłanianie jodu, rywalizują z nim
  • Flawonoidy (soja, kwercetyna, rutyna, kemferol)
  • Warzywa krzyżowe (np brokuł), kukurydza, soja, orzechy ziemne (arachidowe)- produkty, które mogą zmniejszyć produkcję hormonów tarczycy, gdy są spożywane w nadmiarze! Są zaliczane do czynników wolotwórczych.
  • Gluten, nabiał (kazeina nie tylko laktoza!). Wiele osób z Hashimoto ma nietolerancję na białka pszenicy oraz kazeinę (badanie na grupie 70 kobiet z Hashimoto, Dominika Gier, 2016).
  • Metale ciężkie (rtęć, kadm)
  • Fluor i chlor
  • Pestycydy, herbicydy
  • BPA
  • Chinolony
  • Niska podaż węglowodanów
  • Niska podaż protein

Z racji, że dziś się już mocno rozpisałam, w następnym artykule napiszę o tym co jem, co polecam wprowadzić do diety przy chorobie haszi  i jakie mi wyszły wyniki testu Foodscan- co jeszcze wyeliminowałam z jadłospisu.

Mam nadzieję, że trochę Wam przybliżyłam MOJĄ chorobę, którą od niedawna doświadczam.

Do tej pory uczyłam się o niej na szkoleniach, słuchałam co należy robić, ale nie sądziłam, ze przyjdzie mi się samej z nią zmierzyć.

Dla osoby uprawiającej kulturystykę już  prawie 10 lat, to cios. Chwilowy, oczywiście, bo już, będąc na diecie eliminacyjno-rotacyjnej oraz terapii hormonalnej, widzę pierwsze efekty i powrót do normalności. Waga powolutku spada, nawet pomimo, że byłam tydzień we Włoszech, gdzie nie trenowałam, a jadłam dobrą włoską kuchnię (bezglutenową! niestety moje jelita źle znoszą produkty oszenne 🙁 ale da się!). Samopoczucie - obrót o 180stopni, wróciła energia, chęć do pracy, trenowania, pomimo nadprogramowych kilogramów. Metabolizm znowu ruszył, wróciła krata na brzuchu (jeszcze zalana, ale jest, nie zniknęła XD) , także uzbrajam się w cierpliwość i dalej walczę.

P.S (pierwsze, pod zdjęciem drugie;P) Dziś jadę po lekarzach, bo mam złe doświadczenia.. trzeba uważać na lekarzy, by na pewno sprawdzili każdą przyczynę wyników, bo tarczyca często jest wtórna. Warto sprawdzić po profilu tarczycowym, jeśli wyjdzie źle: wit D, nadnercza, hormony płciowe pod kątem pcos, rt3, insulinooporność. Lekarze leczą wyniki, najłatwiej im wypisać letrox jednak nie zawsze on pomaga, często przyczyną mogą być zbyt rygorystyczne diety, stres, wątroba wypalone nadnercza i jest tego więcej.. także trzeba dociekać, niestety. Hormonoterapia to ostateczność, szczególnie tych syntetycznych:(

Buziaki,

Karola Kocięda

indekskl

P.S.

proszę nie traktujcie tego artykułu jako recepty na chorobę, jedynie wskazówki  do postępowania, które warto skonsultować mimo wszystko z  lekarzem specjalistą.

*150g węglowodanów - Monika Skuza (Tłuste życie) podaje w wielu artykułach oraz wykładach za wartość minimalną do spożycia dziennego dla naszej tarczycy; zapewne jak zawsze jest to indywidualne;)

**Takie info uzupełniające :

Tarczyca jest kontrolowana przez hormony wydzielane w :

-przednim płacie przysadki (u podstawy mózgu) - TSH, pobudzający tarczycę, zwany tyreotropiną

-podwzgórzu - znajdującego się nad przysadką, wytwarza TRH, który uwalnia tyreotropinę.

Współdziałanie między tymi regionami mózgu nazywamy osią podwzgórze - przysadka - tarczyca.

U osób zdrowych system ten trzyma hormony tarczycy pod kontrolą. Jeśli jednak stężenie hormonów we krwi  spada, podwzgórze wydziela TRH, co pobudza przedni płat przysadki do wydzielenia TSH, która następnie daje sygnał do uwolnienie t3 i t4, dzięki czemu poziom hormonów tarczycy wraca do normy, co z kolei sygnalizuje przysadce i podwzgórzu , by zmniejszyły wydzielanie TSH i TRH.

 

  • źródło rysunku WW : www.dccomics.com
  • źródło (text): "Leczenie chorób tarczycy. Holistyczne metody popraawy pracy tarczycy" dr Cabot, wykłady: Monika Skuza, Jakub Mauricz, Iwona Wierzbicka

O autorze

Karola Kocięda

Karola Kocięda

Jestem doradcą do spraw żywienia, studiuję dietetykę kliniczną na wyższej uczelni. Zajmuję się głównie osobami trenującymi siłowo, sportowcami oraz osobami z chorobami autoimmunologicznymi. Sama chorują na niedoczynność tarczycy, Hashimoto oraz cukrzycę typu 1. Od kilkunastu lat moim drugim domem jest siłownia:) Zapraszam do moich artykułów oraz na bloga kulinarnego dla osób z nietolerancjami lub lubiących proteinowe słodycze:) - belikewonderwoman.pl

› Zobacz wszystkie artykuły

6 komentarzy

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

  • Boże, Karola wstrzelilas się z artykułem idealnie. Właśnie wykonując rytunowe badania dowiedziałam się że wyszły problemy z tarczyca -niedoczynność (pomimo że wcześniej wszystko było ok), narazie badania jeszcze w trakcie żeby napewno to potwierdzić. Przy okazji wyszła insulinoodporosc…. Dla mnie osoby która zawodowe się odżywia, trenuje i zawsze uchodziła za super zdrowa to był cios, taki ze pomimo sporej wiedzy wpadłam w panikę. Ale szybko się ogarnęłam:) twój artykuł mi w tym pomógł 😉 a co do lekarzy to absolutnie cie rozumiem… Ja od swojego lpk usłyszałam że TSH na poziomie 7 jest lekko podwyższone i nie ma co się zbyt przejmować!!! Wszystko ok…. Tak samo jeśli chodzi o poziom glukozy i insuliny!!! Jak to usłyszałam aż zamarlam że można być aż takim ignorantem w spr czyjegoś zdrowia!!! Ja na szczęście jestem świadoma i nie dałam sobie wmówić jego bajeczek, ale ktoś kto się na tym nie zna żył by dalej z postepujaca niedoczynnościa i insulinoodporoscia idącą w cukrzycę….. ZGROZA! Trochę się rozpisałam ale chciałam Ci podziękować za uświadomienie innych oraz na moim przypadku pokazać że na lekarzy trzeba brać poprawkę.. Pozdrawiam 😉

  • Świetny artykuł! Mam do Ciebie pytanie – rok temu została u mnie zdiagnozowana choroba Hashimoto, niestety trafiłam do 2 mało kompetentnych endokrynologów którzy niespecjalnie zalecili mi nic oprócz stosowania leku. To było rok temu, przez ostatnie pół byłam za granicą i teraz, po powrocie chcę wziąć się za siebie, wprowadzić odpowiednią dietę i przede wszystkim wybrać się do dobrego endo. Pytanie 1 – czy ponowić wszystkie badania (T3, T4, antyTPO, antyTG) pomimo brania Eutyroxu? Pytanie 2 – czy możesz polecić dobrego lekarza w Warszawie?
    Pozdrawiam ciepło!

  • To nie jest tak, że po ugotowaniu np brokuł traci swoje wartości ? W sumie fakt, ostatnio gorzej się czuję, może to bo też jem go trochę więcej… A co z innymi orzechami, tylko ziemne są niezalecane? Kurcze, ciężko jest to wszystko ogarnąć, nawet na lekarzy trzeba uważać. Jak swojemu mówiłam o zmianie diety, czy uczuleniu na laktozę, gluten to powiedział, że mogę sobie jeść wszystko, nie ma żadnych przeciwwskazań tylko trzeba łykać rano tabletki i się będę super czuć. Jasne…

  • Super wpis 🙂 też mam hashi i właśnie zmagam się z wprowadzeniem nowej bezglutenowej i beznabialowej diety w życie :)) chciałam zapytać, jakie dokładnie badania robiłaś w kierunku pcos, insulinoopornosci i choroby nadnerczy?
    Z niecierpliwością czekam na wpis z porcją nowych przepisów :))

  • Cześć, jestem na etapie jakiegoś przebudzenia, bo od pół roku mam zdiagnozowaną niedoczynność i sadzialam że samym Eutyroxem się wyleczę. Niestety mimo jego brania czuje się coraz gorzej- czy moglabys polecić mi swojego lekarza?

Facebook

Ad