Badania suplementów Healthy Lifestyle Plotki suplementacyjne Suplementacja Suplementy diety

Czy probiotyki mogą pomóc dzieciom z zakażeniem układu pokarmowego?

Nie od dziś wiadomo, że antybiotyki mają straszliwe działanie na bakterie mieszkające w naszym układzie pokarmowym. Długotrwałą (w zasadzie krótkotrwałą również) terapię antybiotykową można by spokojnie porównać do potraktowania miasta napalmem. Straszliwa pożoga, która zostawia pozbawione życia ruiny, jakimi w tym wypadku są nasze jelita. Zaburzenie flory bakteryjnej jelit może doprowadzić to bardzo poważnych komplikacji, takich jak zakażenie układu pokarmowego.

Problem z tą dolegliwością jest taki, że w tej chwili nie ma na nią lekarstwa. Organizm sam musi sobie poradzić z chorobą. Rodzice mogą jedynie podawać dużo wody, aby zapobiec odwodnieniu organizmu. Nie można być obojętnym wobec cierpienia własnego dziecka. Nic dziwnego, że rodzice sięgają po kosztowne sposoby leczenia – jak mówi doktor David Schnadower „probiotyki stały się popularną metodą leczenia dzieci cierpiących na ostre zakażenie przewodu pokarmowego”. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie przeprowadzono badania, które dowiodły, że ta metoda nie działa. Dużo kosztuje, a nie przynosi właściwych efektów.

Naukowcy zbadali 971 dzieci w wieku od czterech miesięcy do czterech lat, które wykazywały podobne objawy zakażenia układu pokarmowego. Badani byli podzieleni na dwie grupy, jedni dostali placebo, drudzy probiotyczne szczepy Culturelle (USA) i Lacidofilu (Kanada). Poza tym łagodzono objawy zalecanymi środkami i dbano o uzupełnianie płynów. David Schnadower przyznaje, że badacze chcieli „dostarczyć ostatecznych i niezależnych dowodów za lub przeciwko podawania probiotyków małym dzieciom cierpiącym na ostre zakażenie przewodu pokarmowego”. Udało im się udowodnić, że terapia nie działa. Dzieci przechodziły chorobę w takim samym czasie. Nie miało tu wpływu czy dostawały placebo, czy też probiotyczne szczepy. Jak tłumaczy Schnadower „Testowaliśmy wiele różnych scenariuszy. Porównywaliśmy niemowlęta i dzieci starsze, sprawdzaliśmy czy brane były antybiotyki, scenariusze, w których problemy były powodowane przez wirusy albo przez bakterie, testowaliśmy probiotyki pod kątem ich czystości. Za każdym razem dochodziliśmy do tych samych wniosków. LGG nie pomogło”.

Pozwolę sobie oddać głos Philipowi I. Tarrowi z Washington University: „Probiotyki w żaden sposób nie pomagały dzieciom. Rodzice lepiej zrobią, jeśli nie będą ich kupować, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczą na owoce i warzywa dla swoich dzieci”. Jest to dobra rada. Probiotyki są świetne, ale jako wsparcie diety. Dużo gorzej sprawdzają się jako główny środek walki z chorobą. Innym problemem jest to, że nie są one lekarstwem. Co oznacza, że nie obowiązują ich te same restrykcje. Przy zakupie probiotyków trzeba bardzo uważać na ich skład, bo można łatwo kupić środek, który będzie miał może i mądrą nazwę, lecz żadnego pozytywnego efektu na nasz organizm. Rada Tarra jest o tyle istotna, że terapia probiotyczna to solidny wydatek. Wyliczono, że w 2015 roku w Stanach Zjednoczonych wydano na nią 37 miliardów dolarów. Przewiduje się, że do 2023 roku ta suma wzrośnie do 64 miliardów. Niewyobrażalna suma. Zwłaszcza jeżeli sama terapia nie przynosi pożądanych efektów. „Jako, że probiotyki są bardzo popularne, ważnym jest upewnienie się, iż wydatek wart jest tej ceny. W badanym przypadku probiotyki nie przynoszą dzieciom żadnych korzyści, nie warto więc ich kupować”, mówi David Schnadower.

O autorze

Sylwia Lelonek

Zawodowo i hobbystycznie zajmuje się dietetyką. W wolnym czasie trenuje i podróżuje. Wiedzę czepie ze szkoleń, książek, najnowszych badań i merytorycznych dyskusji.

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad