Blogi Treningowe Ciekawostki treningowe Motywatory Trening

TZN Team na Iron Grip

Pierwsze zawody Cross Fit już dawno za mną. Jakiś czas temu, pomyślałem sobie, że warto byłoby zrobić kolejny, odważny krok. I tak się stało. Zebrałem ekipę na drużynówkę. Po zapoznaniu się z zestawem zadań, jakie nas czekały na zawodach, zaczęły się długie rozmowy dotyczące taktyki. zaczęliśmy planowanie optymalnych rozwiązań. Nasuwały się rozmaite przemyślenia.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Oczywiście, postawiliśmy sobie cele. Ten najistotniejszy to: „nie być ostatnimi”. Na 17 drużyn zajęliśmy zaszczytne 13 miejsce. Z Łukaszem jesteśmy zgodni, że to dla nas sukces. Dlaczego tak uważamy? Sukces… ponieważ my nadal nie jesteśmy Crossfiterami. Roxi pewnie ma podobne zdanie. Przecież nie całe sportowe życie poświęcamy tej jednej dyscyplinie za wyjątkiem Łukasza. On chodzi tylko na CF. Roksanę można spotkać na siłowni, na biegach (krótkie i długie dystanse) i na CrossFicie właśnie. A ja, sami wiecie, jest mnie trochę tu, trochę tam.

Cieszyliśmy się jak dzieci już po pierwszym treningu, kiedy lokowaliśmy się nie na ostatnim miejscu. Pierwszy wspomniany trening udało się nam tak podzielić, że wszystkie zadania zrobiliśmy w dość równym tempie. W pierwszej serii, w minutę zrobiliśmy 50 martwych ciągów. Powiem tylko, że jak dla mnie, to nie lada sukces. Natomiast lina nie sprawiła nam żadnych problemów, chociaż, delikatnie mówiąc, miałem pewne obawy. Poniżej wpisu zamieściłem nasze wyniki ze wszystkie treningach.

Drugi WOD… to jego najbardziej się obawialiśmy. I niestety, dostało się nam w kość, a najbardziej mnie. Podczas podrzucania sztangi na siad, po którymś z podrzutów, kompletnie mnie odcięło. Byłem jak w amoku, i tak w nim trwając, próbowałem walczyć. Jakimś cudem zrobiłem jeszcze kilka powtórzeń. Dziwne uczucie, kiedy spada się na podłogę ze sztangą… Na szczęście, szybko się otrząsnąłem. Na tyle doszedłem do siebie, że miałem siły, by dopingowa Roksanę.

Trzeci WOD, to znienawidzone Wall Ball, i aż 100 powtórzeń z podziałem na dwójkę atletów. W tym miejscu zawodów, nasza taktyka przyniosła efekt. Równe tempo i dobra współpraca pozwoliły nam skończyć trening z czasem 12:28.

Teraz przyszedł czas na podziękowania moim kompanom za wspólną walkę. Roksano i Łukaszu – wylewaliśmy ostatnie poty, łapczywie pochłanialiśmy powietrze, bo płuca odmawiały posłuszeństwa. Każdemu z nas zasychała w ustach ślina. Walczyliśmy ze skurczami mięśni i niemocą organizmu. To był niesamowity dzień. To był ważny dzień w naszym sportowym życiu. Tak powinna wyglądać świetna przygoda. Będąc z Wami w teamie, czułem się zwycięzcą jeszcze przed startem. Wszystkie nasze analizy i przemyślenia zacieśniły znajomość. Zaangażowaliście się nadzwyczajnie we wspólną sprawę. Start w zawodach u waszego boku, to dla mnie zaszczyt. Dziękuję. Polecam się do teamu przy następnej okazji.

Żyjcie zdrowo.

Nasze wyniki:

WOD 1A:

9 miejsce z  516 powtórzeniami. Cała drużyna.

WOD 1B:

14 miejsce  z 136 powtórzeniami. Roksana z Łukaszem.

WOD 2A:

Łukasz zajął 4 miejsce z 60 powtórzeniami 40 kilogramową sztangą, uzbierał 2400 punktów.

WOD 2B:

Uzyskałem 14 miejsce z 24 powtórzeniami 40 kilogramową sztangą, uzbierałem tylko 960 punktów.

WOD 3B:

Roksana zajęła 15 miejsce z 43 powtórzeniami 15 kilogramową sztangą, uzbierała 645 punktów.

WOD 3:

Serie ćwiczeń wykonaliśmy w czasie 12:28, zajmując 13 miejsce. Suma wszystkich treningów dała nam ostatecznie 13 miejsce na 17 drużyn.

 

O autorze

Trenowac z Najlepszymi

Trenowac z Najlepszymi

› Zobacz wszystkie artykuły

2 komentarze

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad