Diety Zdrowe Przepisy

Przepis na mega proste ciastki LOW CARB (bez glutenu, bez cukru)

Mam dziś dla Was przepis na smaczne ciastka, które robi się w niecałe 10 minut, a później kolejne 10 minut się piecze:D.

Zrobiłam je na nasz wyjazd na Zjazd treningowo-dietetyczny Krutyń 2017, razem ze znanym Wam już przepisem na pierniczki w kształcie misia (przepis TU).

Ciastki bardzo zasmakowały naszej wesołej ekipie :), były trochę wkupnym dla kierowcy ;P.

Do wykonania ciastek potrzebujemy jedynie:

  • 2 białka jaj (dużych L)
  • 2 łyżek rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 3 czubate łyżki masła migdałowego (można zamienić na krem kokosowy, jeśli chcecie by ciastki były bardziej paleo approved ;))
  • 1/4 szklanki mąki kokosowej
  • szczypta soli himalajskiej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • kilka kostek poszatkowanej czekolady (u mnie 35g bez mleka COCOA) lub możecie dodać kawałki Yambama 😉

Co robimy:

  • rozgrzej piekarnik do 180 stopni góra-dół
  • przygotuj blaszkę pokrytą papierem do pieczenia, można nasmarować ją olejem kokosowym, choć ciastka nie powinny przywrzeć
  • W misce miksujemy  masło orzechowe, białka jaj, olej kokosowy.
  • W osobnej misce łączymy mąkę kokosową, sól i sodę.
  • Suche składniki dodajemy do mokrych i mieszamy.
  • Dodajemy poszatkowaną czekoladę, delikatnie łączymy z ciastem.
  • Na blaszce pokrytej papierem układamy równe kulki z podzielonego ciasta. Spłaszczamy je w kształt okrągłych ciastek. Mi wyszło 12 sztuk .
  • Pieczemy ok 8-10 minut, aż do momentu kiedy zaczną brązowieć brzegi
  • Pozostawcie 3 minuty na blaszce, by wystygły, po czym ostrożnie odłóżcie na kratownice do pełnego ostygnięcia. Ciastki najlepiej smakują po paru godzinach, choć u nas się nie udało tyle przeczekać;).

Makro 1 ciastka to 9g T, 5gW, 3g B

8 sztuk zabrałam w trasę, a 4 zostawiłam dla Mariusza:)

 

P.S> Chciałabym na koniec Was uprzedzić, że nie powinniśmy za często poddawać obróbce termicznej orzechów. Oczywiście jeśli zrobimy raz na jakiś czas tego typu przepis, nic się nie stanie. Szczególnie jak jemy czysto w 90% – a nawet z tego co widzę i czytam w 99%. Nie ma też co popadać w paranoję, ale warto być świadomym.

Dlaczego trzeba uważać? Zarówno orzechy jak i pestki (wyjątek stanowi kokos) – mają zbyt dużą zawartość kwasów wielonienasyconych (głównie omega 6) na 100g produktu. Jeśli zjesz garść orzechów/ziaren, nie zaszkodzi, jeśli raz na jakiś czas upieczesz taki chlebek z mąki migdałowej czy masła orzechowego, nic się nie stanie, ale jak ktoś nadużywa oleje roślinne, piecze non stop na mąkach z orzechów, pije mleko roślinne własnej produkcji, to może to być już mniej bezpieczne. „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną”. To tylko kwestia dawki. Po prostu musimy znać umiar. Umiar we wszystkim najważniejszy.

 

A w takim pięknym mazurskim otoczeniu spędziliśmy 3 dni szkoleń dietetycznych, treningowych, medytacyjnych :

(ten kapselek mierzy non stop mój poziom glukozy przy cukrzycy typu 1 – pisałam Wam o tym TU)

O autorze

Karola Kocięda

Karola Kocięda

Jestem studentką dietetyki, architektem wnętrz i fitnessfreakiem ;) Chcę pokazać Wam, że również zapracowane osoby, takie jak ja, przy dobrej organizacji i niewielkim nakładzie czasowym, mogą żyć fit. Do tego moje przepisy pozwolą Wam szczęśliwie życ na redukcji;) #noexuses. Zapraszam!

› Zobacz wszystkie artykuły

5 komentarzy

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad