SARM Suplementacja

Ostaryna – Tydzień 4

Małe uaktualnienie do poprzedniego wpisu o ostarynie 🙂

Powiem szczerze, że sądziłam, że skoro każdy tak mnie ostrzega czym ta ostaryna nie jest itd. to działanie będzie odczuwalne. Szczególnie, że pisali to mężczyźni i powinnam to czuć mocniej jako kobieta, a efektów…. brak.

DAWKA

Wciąż 20mg codziennie

CZAS CYKLU

6 tygodni docelowo – na razie minęły 4

PLUSY

Żadne? Nie widzę dosłownie żadnej różnicy. Siła w ogóle mi nie poszła w górę. Wprawdzie mam mniej treningów ostatnio, ale nie czuję, żeby cokolwiek było inaczej. Zaczęłam ją brać z myślą o stawach/kościach i ich wzmocnieniu i tutaj ciężko mi się wypowiedzieć, ale może rzeczywiście czuję, że miejsca, które dawniej przebyły kontuzje i bolały w pewnych momentach teraz nie są odczuwalne.

MINUSY

Senność. Nie wiem czy to ostaryna czy taka pora roku, ale taka senna już od dawna nie byłam. Wstaje – chwilę jest super, dużo energii i mam ochotę na trening, mija godzina i nagle jedyne o czym marzę to iść spać.

Innych minusów nie widzę.

PODSUMOWANIE

Jeszcze 2 tygodnie do końca, może coś jeszcze ruszy, ale na razie nie polecam. Nie przez negatywne działanie, choć zmęczenie to już powoli udręka, ale nie ma żadnej wielkiej różnicy.

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

› Zobacz wszystkie artykuły

3 komentarze

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

  • Witaj ponownie, 🙂
    Czy badałaś poziom hormonów zanim zaczęłaś przyjmować ostarynę? Od osób, które to robiły wiem, że potrafi nieźle namieszać – mam nadzieję, że u Ciebie wszystko będzie ok.

    BTW. Brawo za szczerą i rzetelną opinię. 🙂 Miło, że w przeciwieństwie do niektórych, nie polecasz czegokolwiek tylko dlatego, że akurat jest w tym czy innym sklepie.

  • Ja brałem oste przez 8 tygodni od 2 tygodnia lecialo 20mg, od 4 do prawie 7 – 25mg, a koncówka opakowania 30 dziennie. „Wkręciła” się po lekko dwóch tygodniach, gdzie ciężar ,który był moim maksem nagle stał się ,że robiłem nim całą serie 12 ruchów. Czułem się bardziej nabity. Miałem jakiś apetyt większy, podczas brania osty nawet przestałem skrupulatnie wszystko liczyć i jeść „na pałe” to nawet nie zalewało, a ogólnie mocno mnie zalewa jak więcej zjem… Siła na ławce +20kg, na siadach +30kg. Z pozytywnych rzeczy jeszcze to takie ,że w końcu naprawiło mi się kolano. Jako ,że mój organizm jest chyba podatny na różne dziwne efekty uboczne to było tak:
    -większość czasu chore sny (dawno tak porytych snów nie miałem żeby aż się budzić)
    -senność w ciągu dnia, tak jak nigdy nie drzemię w ciągu dnia, tak zacząłem bo inaczej nie dało rady
    -mocno się pociłem w nocy (ale tylko tak przez pierwsze 2 tygodnie)
    -momentami bywalem agresywny, nawet się zdarzyło ,że w szatni na siłowni nie wytrzymałem i jakiemuś gościowi po prostu przywaliłem piącha w morde, a tylko dlatego ,że zwalił mi z ławki żel pod prysznic…
    -przez jakies 2 tygodnie miałem częstomocz (sikałem dosłownie co godzine…)
    -miałem uczucie jakby mnie jądra bolały też tak przez 2 tygodnie
    O dziwo przeglądając zagraniczne fora o takich specyfikach, jakiś gość też miał problem z tymi dwoma ostatnimi i polecał saw palmetto, zobaczylem ze z puritan pride cenowo fajnie wychodzi to mówie co mi szkodzi, kilka dni i częstomocz i ból jąder ustąpił.
    Co do bloku to jest tka jak chociażby Paweł DSM mówi, że jest to „virtual block” dosłownie 1-2 tygodnie i wszystko wraca do normy. Co do wątroby to u mnie wszystko ok, nawet po skonczeniu miałem lepsze wyniki w tym względzie 😀 ale mną sie nie sugerować bo w stalej suplementacji leci NAC 1g dziennie + lecytyna 2-3g dziennie.
    Mijają w sumie 2 miesiące jak skończylem puche (OSTE tak wogole to mialem Olympusa) to większość siły utrzymała się z tych osiągniętych to kilka kg mniej na ławce jest, chociaż dalej ten ciężar co był maksem robię nim teraz 2-3 serie w zależnosci od dnia. Teraz myślę o trochę dłuższym braniu osty, tak coś 15 tygodni, bo redukcja się zbliża ,żeby nie odczuwać spadków siły.
    Mimo wielu efektów ubocznych w moim przypadku to i tak polecam, bo odpowiednią suplementacją te sajdy da się w sumie zminimalizować do zera.
    I jeszcze taka rada moim zdaniem max to jest 20-25mg, więcej nie ma co, bo nawet bylo kilka dni ,że wzialem 35mg to roznicy nie zauwazylem.

  • U mnie leci 3 tydzień osty solo i jest mega! Sila jak na konkretnej bombie wina z oxa. Pompa do tego stopnia, ze czasem musze zmusić się zeby skończyć trening. Wkrecila sie rowno po 3 tygodniach gdy juz straciłem nadzieję na cokolwiek mimo, ze dochodzilem do 50mg dziennie bo niby 1 kaps to 25mg. Zdecydowanie czuc termogeneze od początku cyklu.
    Dodatkowo przed treningiem do osty dodaję 5g krety, 5g bcaa 2:1:1, 40-50 mg kofy i 3g aakg.
    Żadnych problemów z dziwnymi snami. Częstomocz tylko po mixie z kreta. Gładsza skóra i zdecydowanie gestsze włosy. Waga bez zmian. Konkretna waskularyzacja.
    Osta firmy Focused Nutrition.

Facebook

Ad