Blogi Treningowe Motywatory Odżywianie Trening

Kilka zasad zdrowego życia (postanowienia przed-noworoczne?)

 

Zapewne większość z Was co roku postanawia sobie jakieś zmiany; że od Nowego Roku rozpocznie nowy etap w życiu, nową dietę, walkę o lepszą siebie, kupi karnet na siłownie, zadba w końcu o zdrowie, piękne włosy/paznokcie, zacznie realizować marzenia.  I wspaniale, bardzo dobrze, planujmy i realizujmy się. Każda motywacja do działania jest dobra, jaka by nie była.  Ważne tylko by podejść do tego mądrze, z myślą o poprawie jakości życia, czy zdrowia. Z racji, że większość postanowień (głównie u Pań;)) wiąże się z przejściem na redukcje, nie byłabym sobą, by nie podkreślić, że trzeba pamiętać przy tym o zasadach zdrowego odżywiania lub jeśli nie posiadamy wiedzy w danym zakresie, wspierając się wiedzą osoby doświadczonej.

Akurat święta sprzyjają obdarowywaniu prezentami nie tylko bliskich, ale także siebie samego. A mój dzisiejszy artykuł ogólnie jest dziś nastawiony na to by dać Wam do zrozumienia, jak często zapominamy o sobie, o naszym zdrowiu i naszej wartości. Także zanim przejdę do sedna powiem jeszcze raz, że rozwijajcie się, zmieniajcie na lepsze, działajcie, z  ukierunkowaniem na długą pracę nad sobą/życiem, z myślą o sobie. Najważniejsze jest to by nie poddawać się stagnacji, szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy zadowoleni z sytuacji, w której się obecnie znajdujemy.

Niestety wiele osób ma problem z motywacją, samozaparciem, organizacją czasu, chęciami, zmianą złych nawyków, strachem przed zmianami, lenistwem, wygodą, uzależnieniem od… można wymieniać i wymieniać. Za to jesteśmy mistrzami w znajdowaniu i tworzeniu wymówek. Większość z nas na jednym wdechu jest w stanie wymienić kilka powodów dlaczego nie zmienia swojego życia/pracy/sylwetki, pomimo, że nie jest z niego zadowolona. Brak zmian czy to w życiu, czy dbaniu o siebie i o swoje zdrowie, w najlepszym wypadku skończy się utrzymaniem obecnej sytuacji. Gorzej, jak przewlekle nie jesteśmy z niego zadowoleni, co doprowadza nas do frustracji. Na dłuższą metę takie działanie odbije się na naszym zachowaniu, nie rzadko zdrowiu, a najczęściej życiu. Jeśli byśmy powiedzieli, że nasz organizm to fabryka składająca się z maszyn, z których każda odpowiada za coś innego. Jedna maszyna jest podporządkowana emocjom, druga pracy, trzecia zdrowiu, czwarta odpowiadałaby za zarządzanie naszym życiem /decyzjami. I wyobraźmy sobie, że któraś z tych maszyn się psuje, a inna jest efektywna tylko na 60%, to myślicie, ze nasza fabryka będzie nadal rentowna?

Dlaczego dzisiejszą listę prostych podstawowych zasad nazwałam postanowieniami „przed- noworocznymi”? Ponieważ po pierwsze: z decyzjami nie ma co czekać do „Nowego Roku” tego czy kolejnych, część z nich możesz wdrożyć już dziś, nawet małymi krokami. Po drugie, możliwe, że niektóre z tych zasad będzie prekursorami Twoich późniejszych planów.  Mam nadzieję wręcz, że część z nich nawet przyśpieszy realizację Twoich indywidualnych marzeń.

ZADBAJ O SWOJE ZDROWIE I ODPORNOŚĆ

Zanim rozpoczniesz misję redukcja, musisz być pewny, że Twój organizm, jest do niej odpowiednio przygotowany. Musisz zająć się nim od podstaw. Wiem, ze niektóre wiadomości będą się powtarzać, ale myślę, że to jest odpowiedni moment, by sobie o nich przypomnieć;).

  • dokwaszenie żołądka -Czy wiecie, że zakwaszenie żołądka to jest jedna z ważniejszych spraw, o które musimy zadbać? A prawie każdy z nas choć raz w życiu czuł paskudne palenie w żołądku, zgagę czy nieprzyjemne odbijanie, związane z neutralnością lub małemu zakwaszeniu żołądka. Żołądek jest organem stworzonym do pracy w bardzo kwaśnym środowisku. Nieprzyjemności pojawiają się w momencie, gdy pH soków żołądkowych wynosi więcej niż 2,5, gdy tymczasem prawidłowe pH dla żołądka to przedział 1-2,5. Niskie wydzielanie kwasu solnego jest charakterystyczne u osób żyjących w stresie, ponieważ hormony stresu blokują jego uwalnianie oraz u osób ciężko trenujących. Również często występuje u osób, które jadły wysoko-przetworzone węglowodany, do tego miały tłuszczofobię, lub u których podaż zbóż była ogromna, a konsumpcja białka zwierzęcego znikoma lub wyeliminowana.  W większości przypadków po jakimś czasie produkcja kwasu solnego ‚zaskakuje, ale musimy początkowo sobie pomóc. Możemy to zrobić w prosty tani domowy sposób:

1 łyżkę octu jabłkowego (mętnego) mieszamy z 1/3 szklanki wody i wypijamy 15min z rana przed posiłkiem.

Jeśli po pierwszych dniach nie bolał nas po tym żołądek, kontynuujemy. Możemy miksturę złagodzić aloesem (łyżka).

Ocet możemy też zastąpić wodą z cytryną (o ile nie występuje alergia). Taką mieszankę możecie spożywać przed każdym posiłkiem.

Dodatkowym sposobem są krople żołądkowe i sól himalajska. Wystarczy kilka minut przed jedzeniem potrzymać w jamie ustnej 2-3 ziarenka soli himalajskiej, poczekać aż się rozpuści, zakropić na język kilka kropli żołądkowych i połknąć.

Niektóre osoby uważają, że ocet jabłkowy na dłuższą metę może drażnić przełyk i osłabić zęby. Także super alternatywą może okazać się ocet w tabletkach niezastąpionego Now Foods’a.

W niektórych przypadkach jednak potrzebna będzie od razu pomoc suplementem typu Betaina HCL.

  • jelita, uszczelnienie, trawienie

Dr Michael Gershon z Columbia University Medical Center, nazwał jelita naszym drugim mózgiem, gdyż oszacował w nich ok 100 milionów neuronów, czyli mniej niż w mózgu, ale więcej niż w rdzeniu kręgowym czy obwodowym układzie nerwowym. Daje nam to do zrozumienia, że jelita nie tylko pełnią funkcję trawienia, a mają ścisły związek z naszym mózgiem i pełnią drugie centrum dowodzenia. Zauważyliście, że w sumie są do siebie podobne?:) Dziś już wiadome jest, że to z jelita -pośrednio bądź bezpośrednio- pochodzą odporność, nastrój, predyspozycje do chorób cywilizacyjnych. Czasem mówi się, że jelita są matką naszego ciała, ponieważ karmią je, jak matka ukochane dziecko. Niestety istnieje duzy związek jelit ze stresem, a kortyzol – hormon stresu, wywołuje nieszczelność jelit, nasila ich przepuszczalność, zmienia ich sposób poruszania się, przez co prowadzi do problemów z systemem immunologicznym. Niedługo napiszę o tym więcej.

Przy wysypie chorób autoimmunologicznych, gdzie często głównym mianownikiem oprócz samego genu są właśnie jelita, a także alergii i nietolerancji pokarmowych, związanych z coraz gorszą jakością pożywienia, myślę, że KAŻDY bez wyjątku powinien się zainteresować stanem swoich jelit. Zarówno mówię tu o ich szczelności, jak i samej mikroflorze jelitowej. Od paru lat obserwujemy modę na probiotyki, w USA nawet w większych marketach są olbrzymie regały z różnymi rodzaju probiotykami. Szczerze, to uważam, że jest to chyba jeden z najkorzystniejszych zdrowotnie trendów w ostatnim czasie:). Ważne jest jednak to by wybrać odpowiednie szczepy.

Może badania nad tymi z pozoru niepozornymi bakteriami zasiedlającymi nasze jelito grube są w miarę świeże, jednak wiemy już dziś, że dzięki zdolności do przywracania prawidłowych stosunków mikrobiologicznych w przewodzie pokarmowym, wpływają one korzystnie na prace wszystkich komórek w naszym organizmie. Prawidłowy dobór preparatów probiotycznych zgodny z układem naszej mikroflory jelitowej, może naprawdę przyczynić się do poprawy stanu zdrowia.

Najlepiej oczywiście dobrać probiotyki celowane pod Twój indywidualny stan mikroflory jelitowej, gdzie mamy dokładnie opisany stosunek bakterii „dobrych” z grupy bifidobacterium czy lactobaccilus, do potencjalnie chorobotwórczych ( proteolityczne, clostridium, candida). W Polsce taki test można wykonać w Vitaimmun, nazywa się Mikroflora Scan (plus) i polega na zamówieniu do domu tzw. kałołapacza, którego nazwa wskazuje jak dalej należy postępować;). Test nie jest tani, jednak pozwala nam na bardzo indywidualne leczenie, które również uwzględnia nasz stan zdrowia. Ja sprezentowałam sobie test Microflora Scan Plus teraz w listopadzie i właśnie co przybyły do mnie wyniki:). Na szczęście wykluczają candidę, kalprotektynę czy krew utajoną, ale potwierdziła się dysbioza jelitowa, którą teraz będę naprawiać wg 10-stronicowych zaleceń z laboratorium. Komu polecam test? Szczególnie osobom, które bardzo dużo trenują, są sportowcami, mają choroby autoimmunologiczne lub ogólnie problemy z jelitami.

Probiotyki najlepiej dobrać w konsultacji z dietetykiem, ponieważ nie każdy rodzaj możemy wdrożyć od razu i nie w każdej ilości. Na pewno na początek można każdemu polecić produkty San probi i ważne by zaczynać od produktu jedno-szczepowego. Dodatkowo możemy wspierać się kiszonkami, kombuchą, grzybkiem tybetańskim lub produktami Joy Day. Osoby po antybiotykach powinny koniecznie rozpocząć kurację probiotykami.

O uszczelnieniu jelit, również już Wam pisałam (np TU w punkcie 10.). Warto wiedzieć, że do ich naprawy również przyczyniają się probiotyki czy chociażby antyoksydanty  (np sok z aronii 100%, koenzym Q10  ). Takimi produktami, które najczęściej się zaleca do „uszczelniania” to: Colostrum (ale uwaga przy nietolerancji nabiału!), debutir, czy glutamina. Ważne jest też wyeliminowanie stresu, lub nauczenie się innych reakcji na stresory, których nie możemy zmienić.

L-glutaminę stosujemy na noc , zaczynając od małych dawek, ok 5g. Na większe dawki muszą uważać osoby nadpobudliwe czy z ADHD:) . Warto zadbać przy jej suplementacji o źródła witaminy B, szczególnie B6. Glutaminę stosuje się z przerwami, najlepiej przez 2-3 miesiące/3 miesiące przerwy. Nadmiar glutaminianu to prekursor GABA, każda za duza ilość kwasu przekształca się właśnie w ten wspomniany kwas gama-aminomasłowy. Co to jest GABA? Wielu kulturystów zna ten suplement, bo często stosują go w celu przyspieszenia procesów anabolicznych i regeneracyjnych w mięśniach. Jednak ma wpływ nie tylko na budowę mięśni, ale także na układ nerwowy – m.in. ułatwia zasypianie, łagodzi objawy lękowe, rozluźnia i uspokaja. Brzmi fajnie, ale z GABA jako suplementem, należy być ostrożnym i raczej się go stosuje w okresach wzmożonego wysiłku.

Wracając do glutaminy,chcę jeszcze wspomnieć, że muszą uważać na niego osoby z przeciwciałami anty-GAD (cukrzyca t1, czasami przy hashimoto) ,  mogą się źle czuć przy suplementacji.

Glutamina może przynieść sportowcom ogromne korzyści, związane z podwyższeniem prędkości syntezy białek, a także z przyspieszeniem regeneracji po-treningowej. U regularnie trenujących siłowo osób, glutamina powinna być zaliczana do aminokwasów niezbędnych, bowiem w trakcie intensywnego wysiłku fizycznego człowiek traci ją z organizmu w ogromnych ilościach – w ekstremalnych sytuacjach straty mogą sięgnąć do 50%. Co ciekawe, po intensywnym wysiłku fizycznym najniższy poziom glutaminy odnotowywane jest dopiero po około 90 minutach od zakończenia treningu.

Jeśli chodzi o antyoksydant- koenzym Q10 (CoQ10), polecam do suplementacji jego aktywną formę Ubiquinol, dostępną np TU,  charakteryzującej się najwyższą biodostępnością. Koenzym ten jest niezbędny do prawidłowego przebiegu procesów energetycznych w organizmie. Ponadto wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne, wspiera funkcjonowanie układu sercowo – naczyniowego i może spowalniać procesy starzenia się.

Bardzo fajnym produktem jest Laktoferyna Pharmabest, dodatkowo poprawiająca naszą odporność, więc możemy sofie zafundować przez zimę taką 2 miesięczną kurację tym produktem. Laktoferyna stymuluje produkcje naszych limfocytów T oraz aktywuje komórki odpornościowe- makrofagi i komórki NK.  Jest przeciwbakteryjna (kradnie bakteriom żelazo), przeciwwirusowa, przeciwgrzybiczna. Sprzyja namnażaniu prozdrowotnych bakterii. Przy probiotykoterapi czyni cuda:). Ja zamawiam ją w tej aptece doz.pl , dzięki czemu jest za 19,99 zł a nie 32zł :D.

Niektórzy stosują regenerująco wlewy NAC – prekursor glutationu, antyoksydantu lub wlewy z wit C. Ja sama niedługo będę korzystać z takiej formy suplementacji w Klinice REVITAL. Na pewno napiszę o tym.

Jeśli chodzi o diagnostykę szczelności jelit- wspomniany wyżej test Microflora Scan Plus również dodatkowo pokazuje nam poziom zonuliny, białka, które moduluje przepuszczalność ścisłych połączeń pomiędzy komórkami w ściance przewodu pokarmowego. W przypadku wzrostu poziomu tego białka dochodzi do rozluźnienia struktury jelita, skutkującego „przeciekającym jelitem”, czyli  kolokwialnie mówiąc, zonulina otwiera drzwi, przez które może przejść każdy wróg (nawet gluten), który niechybnie rozdrażni układ odpornościowy i wywoła reakcję autoimmunologiczną.

Innym badaniem na przepuszczalność jelit , na pewno bardziej dokładnym, ponieważ ma więcej wskaźników niż sama zonulina (pokazuje właściwie przeciwciała pzrzeciwko) , jest badanie Cyrex Arrey 2.

  • wątroba

Nie zapominajmy o wsparciu wątroby. Polecam w tym celu: mielony ostropest plamisty (sylimaryna) , korzeń mniszka lekarskiego lub gotowy  suplement LIVER SUPPORT.

Osoby z problemami tarczycy na pewno zainteresuje fakt, że w ok 60-80% to właśnie w wątrobie dochodzi do dejodynacji , konwersji T4 do T3 .

  • wyrównanie niedoborów

Nie jestem zwolenniczką podawania suplementów w ciemno. Uzupełnianie niedoborów jest sprawą bardzo indywidualną i powinno opierać się na wynikach badań konkretnej osoby. Jeśli ktoś z Was wie, że z pewnych powodów potrzebuje danej witaminy, np osoby z Hashimoto selenu, warto sprawdzić jego poziom w krwi, ponieważ za duża ilość selenu może być niebezpieczna (8-krotnie zwiększone ryzyko nowotworu). A niektórzy widzę, że mają przepisane dawki nawet do 400mg, bez określonego czasu podaży i bez badań. Ważne też zwracać uwagę by np selen był stosowany jako L-Selenomethionine i by w składzie nie miał drożdży, które okazują się dość problematyczne przy haszi.

Jedyne suplementy, które mogę polecić wszystkim bez mrugnięcia oka to wit. C (małe dawki, parę razy dziennie, w tym owoce, sok z acerola) oraz  EPA i DHA (omega 3), którego w pożywieniu ciężko znaleźć, a jest dla nas bardzo ważny. Może być w postaci tranu, czy oleju z kryla, bierzemy codziennie.

Osoby zdrowe głównie powinny sie skupić na dostarczaniu witamin i minerałów w swoim jedzonku, ale nie tylko.. Dzisiejsze praktyki w zakresie rolnictwa pozbawiają glebę składników odżywczych, co oznacza, że rośliny na niej rosnące również są uboższe w różne wartości. Dlatego warto wesprzeć się kompleksami witaminowymi w bezpiecznych optymalnych dla większości zdrowych osób dawkach, typu ADAM i EWA Now Foods. Szczególnie w przypadkach wzmożonego zapotrzebowania, czyli  sportowcy codziennie:), choroby autoimmunologiczne, czy podczas przeziębień/in chorób. Osoby  z nietolerancjami np na kukurydzę uczulam by sprawdzały w lekach z czego składa się otoczka. Osoby z nietolerancją na nabiał powinny się bardzo zainteresować suplementacją wapnia, by nie doprowadzic się w przyszłości do osteoporozy. I tu najlepiej się sprawdzą naturalne produkty jak sardynki, śledź, może zmielone skorupki jajek? W okresie jesienno-zimowym każdy też powinien suplementować wit D3 (2000 jednostek) i k2mk7 . Btw one również postarają się by Wasz wapń trafił bezpośrednio do kości.

Sportowcy dodatkowo mogą zaopatrzyć się w Magnez, w formie cytrynianu na przetrenowanie, stres i lepszy sen , czy chlorku magnezu, który nie polecam stosować doustnie , a raczej do kąpieli czy kremów.

  • jeśli masz chorobę autoimmunologiczną, pamiętaj aby dbać o  cały układ odpornościowy, a nie tylko o narząd atakowany!!

 

ZADBAJ O SWOJĄ DIETĘ

  • ogranicz/wyeliminuj: przetworzone, toksyczne jedzenie, żywność przetworzoną, martwą, zmienioną by przedłużyć czas przechowywania,
  • wyeliminuj składniki takie jak: cukier, tłuszcze trans, polepszacze smaku, pszenicę (?),
  • wyeliminuj swoje alergeny (tutaj warto zrobić testy Igg lub Igg/Iga, IgE)
  • stosuj dietę nisko-glutenową (jeśli nie ma nietolerancji/alergii/celiakii,  orkisz i żyto),
  • dobierz odpowiednią strategię cukrową w zależności od Twojej tolerancji węglowodanów (zapraszam do poprzednich artykułów o liczeniu makroskładników TU oraz timingu podaży węglowodanów),
  • ograniczenie pustej, mało-odżywczej, „oszukującej mózg” żywności , np słodziki, szczególnie jak ktoś ma leptynooporność czy insulinooporność
  • pij wodę, minimum 2 l dziennie
  • mądrze kieruj się wyborem odżywiania, nie idź za trendami, skrajnościami, „dietami” krótkoterminowymi, tylko skup się na ważniejszych aspektach jak pierwsze trzy punkty,
  • nie jedz w pośpiechu, zacznij celebrować jedzenie, przy stole , z rodziną,
  • dobrze przeżuwaj jedzenie
  • przestań traktować jedzenie jako kompensację stresu, przestań bać się jeść,
  • używaj dużej ilości ziół, przypraw naturalnych; imbir, kurkuma, cynamon cejloński, rumianek, mięta, aloes, mniszek lekarski
  • usuń toksyny ze swojego ciała, szczególnie jeśli masz plomby z amalgamatem, pracujesz w biurze z drukarkami, masz styczność z farbami, mieszkasz w dużym mieście, a szczególnie Krakowie;)

ZADBAJ O SWOJE OTOCZENIE

  • ogranicz ilość toksyn w otoczeniu – używaj naturalnych środków czystości, pasty do zębów, szampony, mydła naturalne
  • nie używaj syntetycznych odświeżaczy powietrza, im mniej chemii w otoczeniu, tym zdrowiej,
  • ogranicz produkty z fluorem , chlorem, bromem; pamiętajmy że wypierają jod! Wiecie, ze chleby są napchane bromem w formie zapychacza?
  • środki do czyszczenia zastąp sodą lub octem
  • używaj tylko naturalnych kosmetyków do ciała
  • zrezygnuj z teflonu, mikrofalówki,
  • używaj szklanych pojemników na żywność
  • przykrywając jedzenie, staraj się by nie dotykała go folia,

ZADBAJ O AKTYWNOŚĆ FIZYCZNĄ 🙂

..ale nie zajeżdżaj się, ponieważ też

ZADBAJ O SEN I REGENERACJĘ 

Postęp techniczny i możliwość korzystania ze sztucznego oświetlenia spowodowały odejście od naturalnego rytmu życia, związanego z rytmem dnia i nocy. Nieregularne pory aktywności i snu, ekspozycja na światło w godzinach wieczornych i nocnych, praca zmianowa oraz podróże lotnicze ze zmianą stref czasowych powodują, że wiele osób cierpi na zaburzenia cyklu okołodobowego, które objawiają się m.in. zaburzeniami snu i mogą prowadzić do wielu innych chorób. Prawidłowy sen powinien odbywać sie w godzinach między godzinami 22-23 a 6-7.

Powinniśmy zasypiać przy całkowitym zaciemnieniu, bez niebieskiego światła z laptopa czy telefonu, ponieważ przy nim nasz mózg blokuje produkcję melatoniny (hormon regulujący sen), myśląc, że jest jasno.

Wiele osób pyta się ile godzin snu jest optymalna dla człowieka. Odpowiedź powinna brzmieć: taka, po której czujesz się wyspany i zregenerowany. A dla niektórych osób , które dużo trenują, przepracowują się, robią nadgodziny, mają dzieci, 8h snu może być przez jakiś czas za mały. Oczywiście najlepiej byłoby żyć wg zasady trzech ósemek: 8h snu, 8h pracy, 8h dla siebie, tylko przykry jest fakt, że ja już chyba nie znam nikogo, kto może sobie na to pozwolić..

Do tego dochodzi brak relaksu, umiejętności odreagowania, ciągłe napięcie, stres, rezygnacja z urlopu, praca po godzinach i  treningi 6x w tygodniu. Jesteśmy na dobrej drodze do zajechania naszych nadnerczy, a nasz kortyzol porównując jego poziom do powyższego (idealnego) wykresu, najczęściej wygląda w dzisiejszych czasach tak:

gdzie Stage 2 i  3 pokazuje już bardzo zły stan nadnerczy, które „nie mają siły” produkować kortyzolu, co w konsekwencji może doprowadzić nawet do poważnych chorób. Kortyzol może i wydaje się tym „złym” hormonem stresu. Jednak tak nie jest do końca. Kortyzol jest nam potrzebny. Hormon ten bowiem  jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu ludzkiego, a jego niedobór (podobnie jak nadmiar) wywiera zdecydowanie niepożądany wpływ.

Mam nadzieję, ze udało mi się Was trochę przekonać, że czasami warto zwolnić w życiu, wyjść z wyścigu szczurów, przemyśleć wszystko, moze coś zmienić, wybrać priorytety i ustalić na nowo realną strategię życia, bardziej pro zdrowotną.

Pomyślcie jak korzystnie wpłynie:

  • wyeliminowanie stresorów
  • odcięcie od osób negatywnych
  • planowanie ODPOCZYNKU, nie tylko stresowanie się kiedy zrobię trening i czy zdążę później do pracy,
  • akupunktura – zwiększa poziom limfocytów T-regulujących
  • witamina Z – kontakt z Ziemią, chodzenie boso po ziemi
  • Rhodiola, o której pisałam TU, można ją wziąć przed pójściem do łóżka.
  • masaże/medytacja/joga
  • wakacje i podróże:)
  • muzyka do snu;P ? : https://www.youtube.com/watch?v=HLa0rr2SuZE

ZADBAJ O SWOJĄ PSYCHĘ:

Tutaj rzucę parę słów, co jest ważne, a zaproszę Was do przeczytania mojego artykułu o wpływie jaki mają na nasz organizm emocje.

  akceptacja siebie

 uśmiech, optymizm

 przyjemności dla siebie

 przywrócenie relacji międzyludzkich, nie tylko w wirtualnym świecie

 przywrócenie priorytetów: Ty, bliscy, rodzina, zdrowie!

 dbaj o swój mózg – rozwijaj go, czytaj książki, rozwiązuj krzyżówki lub logiczne testy z Internetu

 prowadź listę wdzięczności

 

ZMIEŃ SWOJE ŻYCIE, JEŚLI JESTEŚ PRZEZ NIE NIESZCZĘŚLIWY/A .

Stagnacja jest dla większości wygodniejszym rozwiązaniem, szczególnie jak akurat starcza na zapłacenie rachunków, ratę kredytu i jedzenie. Jest to niestety główny powód dlaczego ludzie nie zmieniają swojego życia, swoich nawyków, odkładają marzenia na „kiedyśtam”, godzą się na nieludzkie godziny pracy czy niekiedy też traktowanie. Choć są nieszczęśliwi/ w ciągłym stresie, to wolą jednak nie zmieniać swojej sytuacji, nawet jeśli jest źle,bo  przecież zawsze może być gorzej.

Zastanów się, czy chcesz tak żyć za parę lat, a nawet w 2017 roku ?

Ja Ci podpowiem, że nie chcesz. A samo się nie zmieni. Więc wszystko jest w Twoich rękach. A zdrowie i aktywność fizyczna przełożą się na Twoją siłę wewnętrzną , nie tylko fizyczną i dasz radę. Masz jeszcze parę tygodni by nawet w tym roku coś już zaplanować;).

ZJAWISKO KUMULACJI?

Wszystkie wypisane przeze mnie punkty wydają się banalne, oczywiste, zdroworozsądkowe.

A teraz pomyśl, czy Ty dbasz o nie?

Wiem , że wiele osób zapomina o nich. A choroby cywilizacyjne nie biorą się znikąd.

Dziś chyba pozostawię mój artykuł w tym miejscu.

 

Karola Kocięda

 

P.S. Ja także mam swoje postanowienia noworoczne, które powoli zaczynają się już spełniać:) . W ogóle nie powiedziałabym, że jestem chora, jedynie przypominają mi o tym wyniki z przeciwciałami;P Ale samopoczucie jest super, a masa tłuszczowa powoli leci w dół. Jeszcze na pewno przede mną jest dużo pracy w powrocie do homeostazy, ale wiem, że jestem na dobrej drodze :).

Buziaki! I pamiętajcie, ze macie od muscle-zone.pl zniżkę na ich produkty na hasło KAROLA05 🙂

źródło serduszka: lolaband.com

O autorze

Karola Kocięda

Karola Kocięda

Jestem studentką dietetyki, architektem wnętrz i fitnessfreakiem ;) Chcę pokazać Wam, że również zapracowane osoby, takie jak ja, przy dobrej organizacji i niewielkim nakładzie czasowym, mogą żyć fit. Do tego moje przepisy pozwolą Wam szczęśliwie życ na redukcji;) #noexuses. Zapraszam!

› Zobacz wszystkie artykuły

Dodaj komentarz

Kliknij tutaj aby skomentować artykuł

Facebook

Ad